
Kobiety w dekarstwie
Tej branży nie ma bez kobiet. Są silne, kompetentne, odważne, przełamują schematy. Oto ich spojrzenie na pracę w dekarstwie.
Małgorzata Gąsior

Jestem żoną Dekarza. Od 30 lat jesteśmy małżeństwem, od 8 lat mój mąż prowadzi firmę. Chciałam opisać i krótko przybliżyć, jak żyje się z takim kompanem na co dzień, jak z dumą cenię pracę Dekarza.
Myślę, że podzielam opinie wielu kobiet i żon Dekarzy. Nigdy nie byłam tak dumna, jak teraz. Z przyjemnością obserwuję tworzenie czegoś, co daje radość wielu ludziom i rodzinom.
Żona Dekarza brzmi dumnie. Z troską i podziwem obserwuję pracę mojego męża. Jak wiele kobiet związanych z dekarstwem cierpliwie znoszę trudy jego ciężkiej pracy, która nie kończy się tylko na placu budowy, ale często trwa do późnych godzin w biurze. Organizacja robót na dachu, przygotowanie wycen i odbieranie telefonów służbowych zabierają nasz cenny wspólny czas. Wiele rodzin znosi to z pokorą. Bo Wasza praca ma wpływ na całą rodzinę.
My, żony Dekarzy, dbamy o Wasze zdrowie i równowagę. Pilnujemy, aby firma, a często pasja, nie zepsuła relacji w domu i w rodzinie, i nie pochłonęła Was bez reszty. Niekiedy bywa, że musimy być elastyczne i ulegać kompromisom, bo inwestycja nie poczeka. Rynek jest trudny i niestabilny. Warunki pogodowe także regulują Waszą pracę.
Pierzemy Wasze ubrania. Wyciągamy wkręty, gwoździe i miarki z bębna pralek. Sprzątamy wióry. Potykamy się o Wasz sprzęt, gwoździarki, ładowarki, które są niemal w każdej części domu. A podczas niedzielnych spacerów odwiedzamy Wasze budowy i chwalimy je z podziwem.
Myślę, że z naszym wsparciem nasi Dekarze mogą rosnąć w siłę, rozwijać się i spełniać. Dekarstwo to też pasja. Nam pozwala utrzymać byt na dobrym poziomie. Mam nadzieję, że wiele żon i partnerek, matek i sióstr podziela moje zdanie. Choć są trudne i ciemne strony tego zawodu.
Martwimy się o Wasze zdrowie i bezpieczeństwo. Praca na wysokości i w trudnych warunkach pogodowych wymaga siły i odwagi. Cieszymy się Waszymi sukcesami, często świętujemy dobrze zakończoną inwestycję.
Martwimy, gdy inwestorzy Was nie szanują, poniżają i nie doceniają Waszej pracy. Wysłuchujemy Waszych trosk. Cierpimy razem z Wami.
Praca dekarza wymaga wiele siły i poświęcenia, cierpliwości i pokory. Wspieramy Was z całego serca Życzymy wielu inwestycji zakończonych radością i sukcesem, bo Wasza satysfakcja to nasza radość.
Dbajcie o siebie i swoje zdrowie. Bądźcie bezpieczni. Z każdej budowy wracajcie do swoich domów i rodzin.
Pozdrawiam też z całego serca Wasze żony i osoby, które Was wspierają. Często to oni dają Wam siłę do ciężkiej pracy.
Dumna żona Dekarza :-)





