Technika wykonania szczelnego kosza z blachy

Kosz to miejsce, w którym schodzą się dwie połacie dachu. Ta część dachu jest jednym z najbardziej narażonych na penetrację wody zarówno z deszczu, jak i topniejącego śniegu. Dlatego szczelność kosza powinna być wyjątkowo dopracowana. Przedstawiamy kilka technik, które całkowicie eliminują przenikanie wody.

Tekst ARKADIUSZ GNAT

Przykład zalecanej rynny koszowej do pokryć z blachy płaskiej. FOT.: SZKOLENIADEKARZY.PL

Klasyczne wykonanie kosza metalowego do pokryć z blachy płaskiej polega na przycięciu arkuszy blachy na określony wymiar i zawinięciu ich na bokach. Rynnę koszową zazwyczaj wykonujemy z odcinków odpowiednio wygiętej blachy o długości 2-3-m (patrz rysunki). Obserwujemy u wykonawców również błędne nawyki, na przykład przymocowanie paneli do obcej listwy wcześniej przykręconej do rynny koszowej. O ile właściwe jest szczelne wlutowywanie listwy w koszu, o tyle przykręcanie jej wkrętami jest niedopuszczalne.

W tej technice na płaszczyznach kosza wykonujemy fałdy, które utworzą listwę wczepową dla pokrycia z połaci, a za fałdami utworzy się dodatkowa płaszczyzna zabezpieczająca. W ten sposób odseparowujemy przestrzeń występowania wody od boków kosza bez konieczności dziurawienia blachy koszowej. Zazwyczaj rynnę koszową wykonuje się z odcinków o długości 2-3 m. Inną metodą wykonania rynny koszowej jest kosz metalowy z jednego elementu blachy (taśmy) o dowolnej długości. Jego zaletą jest to, że nie ma połączeń poprzecznych (zakładów), jak w klasycznych rynna koszowych.

Zdarzają się przecież anomalie pogodowe, przy których podczas deszczu i bardzo silnych podmuchów wiatru, woda wpychana jest z dołu do góry lub przedostaje się przez powstałe zatory blokujące jej swobodny spływ. Przy zastosowaniu odpowiednio dobranej szerokości blachy koszowej i użyciu uszczelek rozprężnych, opady atmosferyczne mają utrudnione możliwości przedostania się pod spód kosza.

Blachę koszową w jednym kawałku można wykonać z arkusza za pomocą ręcznego bendera, który w żaden sposób nie ogranicza długości wykonywanego odcinka. Przy tego rodzaju koszach trzeba pamiętać o rozszerzalności termicznej blachy i uwzględnić ją przy montażu. Blachę koszową mocujemy za pomocą haftr. Absolutnie jej nie dziurawimy!

Inna technika to kosz z grzbietem (patrz zdjęcie przekroju) z elementem zabezpieczającym przed przelewaniem się wody z jednej połaci na drugą. Zdarzają się sytuacje, gdzie spływająca z połaci woda zostaje podrywana i przedostaje się pod pokrycie dachu w koszu. Przy wykonywaniu rynny koszowej na jej środku odstawiamy grzbiet (miecz), dzielący wzdłużnie kosz na połowy. Wysokość grzbietu dobieramy do możliwości sprzętowych. Przykładowy grzbiet o wysokości 5 cm powinniśmy wygiąć bez większego problemu na każdej giętarce. Grzbiet pełni rolę odboju i kieruje wodę w dół. Technika ta przydaje się szczególnie na dachach, w których występują różne nachylenia długich połaci schodzących do kosza.

Pamiętajmy jednak, że najważniejsza jest warstwa wstępnego krycia, a miejsce pod koszem powinno być wykonane wzorowo.


Napisz komentarz