Kosz dachowy

Kosz dachowy to ważny element konstrukcji dachu, a jednocześnie jeden z najtrudniejszych w montażu. Od jego prawidłowego wykonania zależy szczelność i trwałość dachu oraz… spokojny sen dekarza.

Zbigniew Buczek

Kosz dachowy to – według definicji ze „Słownika nazw i terminów dekarskich” – linia dwóch połaci dachowych, leżących obok siebie i patrząc od zewnątrz budynku przenikających się pod kątem mniejszym niż 180° (forma wklęsła dachu). Połacie w koszu mogą być połączone ze sobą na różne sposoby, w zależności od rodzaju pokrycia, w jakim są zamontowane i… klasy rzemieślnika, który wykonuje daną pracę. Każdy kosz wymaga starannej obróbki. Największym zagrożeniem dla tego miejsca jest woda spływająca z obydwu przylegających do siebie połaci. Jeśli nie zostanie ona we właściwy sposób odprowadzona do rynien i rur spustowych lub znajdzie na swojej drodze szczelinę może dojść do przenikania wilgoci, która dla dachu jest szczególnie szkodliwa. Dotyczy to nie tylko skomplikowanych dachów wielospadowych, ale również prostych dwuspadowych, urozmaiconych zadaszonymi lukarnami.

Kosz wymaga więc wyjątkowo starannego wykonania – od zaplanowania jego szerokości, przez wybór materiałów, aż po ich zamontowanie. Na układane w nim obróbki blacharskie – nazywane rynną koszową – należy użyć trwałego materiału i ukształtować go w odpowiedni sposób. Niezwykle ważne są również właściwe przygotowanie podkładu i mocowanie rynny koszowej. Im szczelniej to będzie zrobione, tym mniejsze ryzyko przeciekania dachu.

Rys.: MONIER BRAAS

Konstrukcja kosza. W miejscu styku połaci najpierw należy przygotować podkład pod kosz i ułożyć w nim warstwę wstępnego krycia. To jest to, co klient widzi przez chwilę podczas wykonania tych warstw dachu, a co zapewnia spokojny sen dekarzowi.

Podkład. Jego rodzaj należy dostosować do długości kosza, kąta nachylenia dachu, wielkości połaci oraz strefy obciążenia śniegiem (przeciętnych opadów śniegu). Zwykle wykonuje się podkłady z kilku desek zamocowanych do krokwi koszowej i skróconych krokwi (kulawek). Deskowanie powinno być nieco szersze niż rynna koszowa.

Wstępne krycie. W zależności od materiału, z którego jest wstępne krycie, kosz można wykonać troszkę inaczej, ale tylko pod względem wizualnym. Obowiązuje przy tym jedna zasada – zawsze musi być perfekcyjnie szczelnie! I to niezależnie od tego, czy wstępne krycie wykonane jest z membrany dachowej (MWK), folii wstępnego krycia (FWK), czy też papy asfaltowej lub modyfikowanej na sztywnym poszyciu.

Producenci membran w swych instrukcjach podają, że najpierw na krokwiach lub deskowaniu układamy warstwę folii z góry na dół (lub odwrotnie), następnie przekładamy membranę lub folię z lewej strony na prawą i z prawej na lewą (lub odwrotnie).

Przy kryciu papą zasada jest podobna, lecz nie daje się spodniej warstwy papy z góry na dół. Przy zastosowaniu w koszu papy bardzo często (w zależności od rodzaju zastosowanej papy) ,,fachowcy” przekładają ją tylko raz, a drugą warstwę docinają w koszu. I tu następuje problem, ponieważ papa nie powinna być docięta w koszu tylko przed osią kosza około 2-3 cm. Takie cięcie zapewni szczelność dachu w koszu. Nie wystarczy jednak tylko odpowiednio przyciąć papę, musi być ona również odpowiednio zamontowana (przybita).

Podczas montażu wstępnego krycia czy to z folii czy pap, należy pamiętać o tym że na tak przygotowane wstępne krycie zostaną nabite kontrłaty i łaty, najlepiej w zagęszczonym rozstawie. I tu powstaje problem. Często się zdarza, że prawidłowo wykonane foliowanie czy też papowanie kosza podczas wykonywania łacenia jest dziurawione. Prawidłowo wykonany kosz we wstępnym kryciu nie może być przedziurawiony na szerokości około 15 cm z każdej strony. To gwarancja szczelności dachu w tym miejscu.

Napisz komentarz