Marek Maślanka – PREZES ZARZĄDU W FIRMIE MDM HOLDING

Z PREZESEM ZARZĄDU W FIRMIE MDM HOLDING – Markiem Maślanką – Rozmawiała IWONA SZCZEPANIAK

Marek Maślanka
FOT.: MDM NT
W ubiegłym roku firma MDM NT obchodziła 25-lecie. Jaka jest jej pozycja na rynku budowlanym?

Działamy od 1995 roku. Mamy zakłady w Cieszynie, Bielsku-Białej i Wojciechowie. Cały czas rozwijamy się dynamicznie i miło mi stwierdzić, że jesteśmy nie tylko największym producentem akcesoriów dachowych w kraju, ale i liczącym się graczem na rynku światowym. Coraz mniej ludzi ma co do tego wątpliwości. Eksportujemy nasze produkty do 50 krajów i wciąż poszukujemy możliwości rozwoju. Cieszymy się, że nasza jakość jest doceniana i coraz więcej firm chce mieć nasze produkty w swojej ofercie. Nie byłoby oczywiście takiego sukcesu firmy, gdyby nie zespół pracujących w niej osób.

Jak firma odnalazła się w czasie pandemii wirusa COVID-19?

Całkiem nieźle. Okazało się, że dachy są bardzo blisko tkanin technicznych, które mają zastosowanie w walce z COVID-19. Zaczęliśmy więc produkcję laminatów medycznych, wykorzystywanych do produkcji odzieży ochronnej. W ciągu ostatniego roku do Nowego Jorku wysłaliśmy kilkadziesiąt kontenerów materiałów do walki z pandemią.

Firma ma zakłady w kilku miastach i otrzymała wiele nagród. Jaka strategia przyczyniła się do sukcesu MDM NT?

O pozycji firmy zdecydowała przede wszystkim jakość wytwarzanych przez nas produktów i akcesoriów. Od samego początku przywiązywaliśmy do tego bardzo dużą uwagę. W naszych zakładach mamy mocno rozbudowane zaplecze badawczo- rozwojowe, które pozwala nam rozwijać nasze produkty, ale też stale monitorować każdą partię wyrobów opuszczającą nasze hale produkcyjne 24h na dobę 7 dni w tygodniu. Mamy również bardzo dobry zespół handlowców, bez których nie odnieślibyśmy sukcesu.

Jaką rolę odgrywa kreatywność w prowadzeniu takiej firmy?

To w dzisiejszych czasach cecha niezbędna w biznesie. Właściwie dotyczy każdej jego sfery: działań marketingowych, kwestii ulepszania produktów, poznawania potrzeb klientów, ale też zarządzania i wyznaczania nowych kierunków rozwoju. Prowadząc własną działalność trzeba być cały czas otwartym na nowe pomysły.

Ma Pan swój ulubiony produkt?

Mam, ale nie zdradzę, który to. Mamy na niego największą marżę (śmiech).

W jaki sposób firma mdm wspiera wykonawców oraz profesjonalne rzemiosło?

Współpracujemy z dekarzami, angażując się w różne wydarzenia i organizowane dla nich szkolenia. Jako firma przygotowaliśmy także program lojalnościowy dla osób profesjonalnie zajmujących się dekarstwem – Program Wspierania Dekarzy DEKER. W grudniu 2020 roku zakończyła się jego VIII edycja.

Jaka jest według Pana rola takich organizacji jak Polskie Stowarzyszenie Dekarzy w kształtowaniu rynku budowlanego?

Pod względem technicznym i materiałowym dekarstwo jest obecnie na wysokim poziomie. Wiem, że na rynku brakuje rąk do pracy, ale pora już zająć się tym, żeby dekarzami zostawali tylko Ci, którzy mają odpowiednie wykształcenie i dokumenty. Myślę, że to właśnie zadanie na miarę naszych czasów dla takich organizacji jak PSD. Dekarze powinni żyć z problemami technicznymi, a nie marżowymi. Żeby nie było takiej możliwości, że młodzi podejmują pracę bez dobrego wyszkolenia, bez praktyki i stosownych dokumentów, a rynek zdobywają wyłącznie ceną. To wpływa również na nas – producentów materiałów dachowych. Niestety, buduje nasz nieprawdziwy obraz.

Firma MDM NT powstała w Cieszynie. Jest Pan mocno związany z tym miastem. Dlaczego jest ono Panu tak bliskie?

Z Cieszynem jestem związany od zawsze. Tu się urodziłem, wychowywałem i tu założyłem firmę. Nie wyobrażałem sobie innego miejsca na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Zaczynając miałem nadzieję, że nie tylko jej początek, ale cały rozwój będzie miał miejsce w Cieszynie. Niestety, moje plany zweryfikował czas. Cieszyn jest bardzo trudnym miastem do prowadzenia biznesu. Ze względu na ukształtowanie terenu odpadają duże inwestycje, wielkopowierzchniowe fabryki. Dlatego musiałem podjąć trudną decyzję o tym, aby fabryki powstały nieco dalej.

W jakie inicjatywy się Pan angażuje?

Wspieram wiele inicjatyw w regionie. Jedną z ważniejszych jest przegląd filmowy Kino na Granicy, który bardzo cenię. To wyjątkowe wydarzenie kulturalne odbywa się nieprzerwanie od 1999 roku w Cieszynie i Czeskim Cieszynie. Podczas projekcji są prezentowane firmy polskie, czeskie i słowackie. Oprócz nich odbywa się wiele koncertów, prelekcji, wystaw oraz ciekawych spotkań z twórcami filmowymi. Obecnie staram się stworzyć miejsce pracy dla młodych przedsiębiorców, które będzie wyposażone we wszystkie niezbędne w biurze urządzenia. Będzie to miejsce coworkingowe z dużą ilością mentoringu. Taka przestrzeń jest im potrzebna do tego, aby mogli bezpiecznie zacząć własny biznes, wzajemnie się wspierać i uzyskać pomoc w każdej dziedzinie.

Marek Maślanka pomoc
Gdyby mógł Pan zmienić pracę na jeden dzień, jaką profesję by Pan wybrał?

Nie chciałbym zmieniać zawodu w sensie dosłownym. Lubię budować, tworzyć firmę. Cieszy mnie to. Gdybym jednak mógł wykorzystać ten jeden dzień, to zostałbym podróżnikiem. Uwielbiam podróżować (przyp. red. – wywiad przeprowadziliśmy także w trakcie podróży). Zawsze kiedy tylko jestem w podróży służbowej, staram się przedłużyć mój wyjazd choćby o jeden dzień, tylko po to, by poznać miejsce, w którym jestem. Właściwie podróże to też moje hobby. Wykorzystuję każdą wolną chwilę, żeby móc ją spędzić w drodze razem z rodziną. Organizuję również wyjazdy turystyczno-szkoleniowe z klientami. Na takich wyprawach mamy czas wymienić się doświadczeniem i różnymi spostrzeżeniami. W trakcie jednej z pierwszych podróży powstał pomysł pomocy szkole w Laosie.

Jakie wartości w życiu są dla Pana ważne?

Uczciwość. Rzetelność. Kreatywność. Konsekwencja. To właściwie mieszanka wartości i cech charakteru, która w biznesie – i w życiu – bardzo pomaga.

Podejmuje Pan wiele działań społecznych. Powołał Pan do istnienia Fundację Łatka. Jakie są jej główne cele?

Fundacja działa od 2011 roku. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego i każdy może włączyć się w nasze działania, chociażby przekazując 1% podatku na rzecz dzieci wspieranych przez Fundację Łatka. Jej zadaniem jest między innymi stworzenie lepszych warunków życia dzieciom będącym w trudnej sytuacji materialnej, dlatego wprowadziliśmy do szkół program „Łatka na głodny brzuszek”. Na przestrzeni pięciu lat, a dokładnie od kwietnia 2013 do czerwca 2018 roku, ufundowaliśmy ponad 95 tysięcy obiadów dla uczniów szkół z Cieszyna i okolic. Od września 2018 roku, w związku z wejściem rządowego programu 500+, postanowiliśmy akcję zamknąć i poszukać innych form niesienia pomocy. Rozpoznajemy między innymi sytuację dzieci przebywających wraz z matkami w więzieniach. W Polsce mamy dwa takie zakłady. Od 2016 roku Fundacja co roku organizuje wyprawy charytatywne do wiejskiej szkoły w Muong Mahaxay w Laosie, w której uczy się około 80 dzieci. Jak już wspomniałem, pomysł na zorganizowanie pierwszej takiej wyprawy zrodził się podczas jednego z wyjazdów turystyczno-szkoleniowych grupy przedstawicieli kilku polskich firm budowlanych. Dwa niewielkie budynki szkoły były w fatalnym stanie. Oba pokryte były różnymi kawałkami bardzo cienkiej, starej i podziurawionej blachy. Poszycie przeciekało podczas opadów, konstrukcja była zniszczona, a warunki do nauki – ekstremalnie trudne.

Wystarczyło jedno spojrzenie na tę szkołę, by w mojej głowie zrodziła się myśl o remoncie dachu, który nie był jedynym problemem tamtejszej społeczności.

Brakowało wszystkiego – nawet najbardziej podstawowych artykułów szkolnych czy plastycznych, takich jak kredki lub kartki papieru. Aby prawdziwie wesprzeć laotańskich uczniów w ich trudnej sytuacji, w Fundacji Łatka podjęto decyzję o niepoprzestawaniu na jednorazowej akcji. W obecnych czasach bardzo ważna jest społeczna odpowiedzialność biznesu. Uważam, że każda firma, nawet niewielka, powinna funkcjonować w taki sposób, aby dobrowolnie uwzględniać społeczne aspekty. Dlatego MDM NT prowadzi również działania nastawione na edukację dzieci i młodzieży. W ostatnim czasie objęliśmy patronatem klasę mechatroniczną w jednej ze cieszyńskich szkół. Miało to na celu przede wszystkim wyrównanie szans edukacyjnych uczniów przez wyposażanie szkoły w najpotrzebniejsze narzędzia i materiały do pracy, ułatwiające naukę w tak szybko postępującej technologicznie dziedzinie. Jesteśmy krajem bardzo dobrze wyposażonym w nowoczesne maszyny i urządzenia w Europie Wschodniej. To ma ogromny potencjał, także w kontekście tej klasy. Daje możliwość przeszkolenia i jest powodem do dumy dla polskich przedsiębiorców. Patronat był też okazją do wskazania innym przedsiębiorcom i firmom, że warto pomagać również w taki sposób.

Marek Maślanka Laos
Wspiera Pan również kulturę. Założył Pan wspólnie z Borysem Szycem teatr internetowy TheMuBa. Dlaczego?

Jestem miłośnikiem teatru, więc dałem się namówić Borysowi Szycowi na ten projekt i bardzo się z tego cieszę. To także forma wyrównywania szans. Nie każdy może sobie pozwolić na wyjście do teatru. Ideą naszej platformy jest możliwość dostępu do kultury wysokiej wszystkim tym, którzy z różnych powodów mają trudność z dotarciem do większego miasta, na przykład Warszawy. W jednym miejscu – serwisie internetowym – za niewielkie pieniądze można oglądać najlepsze polskie i zagraniczne spektakle. Plany obejmują także balet, koncerty i kino dokumentalne. To serwis obowiązkowy dla miłośników sztuki, teatru i ludzi ciekawych świata.

Jak na te wszystkie działania znajduje Pan czas?

Mam teraz ten komfort, że większość codziennych obowiązków spoczywa na zarządzie firmy. Staram się więc zaangażować społecznie tam, gdzie uważam że potrzebna jest pomoc.

Życzę więc nowych pomysłów i dziękuję za rozmowę.
1 Odpowiedź

Napisz komentarz