Branża dekarska w czasie pandemii COVID-19

W 2019 roku wszyscy mówili o zbliżającej się recesji w branży budowlanej. Nikt jednak nie spodziewał się, że sytuację tak nagle zmieni pandemia koronawirusa. Jak producenci poradzili sobie z tym wyzwaniem?
Jak oceniają to, co się teraz dzieje na rynku? Które z wyzwań na przełomie 2020 i 2021 roku będą kluczowe z punktu ich widzenia?

JACEK SIWIŃSKI – Prezes firmy VELUX Polska

JACEK SIWIŃSKI – Prezes firmy VELUX Polska

Dotychczasowe dane pokazują, że branża budowlana jest jedną z najbardziej odpornych na kryzys. W pierwszym etapie pandemii, mieliśmy do czynienia z pewnym wahaniem się inwestorów, jakby na chwilę wstrzymali oddech i obserwowali sytuację, ale obecnie popyt ożywia się. Potwierdzają to wyniki kwietnia i pierwszej połowy maja, które są lepsze niż prognozowaliśmy. Po pierwszym zmierzeniu się z nową sytuacją i tymczasowym wstrzymaniu realizacji planów remontowo-budowalnych, inwestorzy zaczęli wracać, hurtownie się zatowarowują, a wykonawcy mają znowu zapełnione kalendarze.  Sytuacja epidemiologiczna, która zmusiła nas do tymczasowej izolacji, doprowadziła do przewartościowania postrzegania warunków mieszkaniowych. Polacy uświadomili sobie, jak ważne jest zapewnienie odpowiedniego klimatu wewnętrznego i jakości życia w  budynkach. Potwierdzają to badania, z których wynika, że obecnie rośnie waga wydatków związanych z obszarem home improvement. Polacy jeszcze bardziej myślą o remontach i poprawie jakości życia w domu. Być może obecna sytuacja doprowadzi do powstania nowego trendu – wzrostu popularności i znaczenia domów czy segmentów z ogródkiem. Nowa perspektywa w ocenie warunków mieszkaniowych prawdopodobnie będzie sprzyjać branży. Z jednej strony biznes jest gotowy do pracy, z drugiej – klienci odczuwają coraz większą potrzebę, by usprawniać swoje domy. W tym kontekście chciałbym także podkreślić, że branża ma dużą rolę do odegrania w zapewnieniu bezpiecznych zakupów. Firma VELUX, jako odpowiedzialny partner, patronuje akcji społecznej „Klient Bezpieczny”, dzięki której klienci dowiedzą się jak bezpiecznie robić zakupy u dystrybutorów i korzystać z punktów, które przestrzegają zasad bezpiecznych zakupów w okresie pandemii COVID-19.  Współpracujemy przy tworzeniu standardów bezpiecznej pracy i zakupów, przygotowaliśmy także gotowe materiały dla dystrybutorów, które pozwolą przekazać klientom te zasady.

W firmie VELUX bardzo wcześnie zareagowaliśmy na sytuację związaną z koronawirusem i zadaliśmy o bezpieczeństwo pracowników. Jeszcze przed podjęciem decyzji o przejściu firmy do pracy w trybie zdalnym, umożliwiliśmy taką opcję osobom z grupy wysokiego ryzyka; w przypadku fabryk  mogły one skorzystać z płatnej przerwy w wykonywaniu obowiązków zawodowych wtedy, gdy sytuacja tego wymagała. Dzięki szybkim działaniom prewencyjnym, uniknęliśmy sytuacji kryzowej i dłuższych przestojów w produkcji. 

Mamy również świadomość, jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa pracy w służbie zdrowia, dlatego firma VELUX dołączyła do akcji społecznej #MaskadlaMedyka. Dzięki zaangażowaniu wielu osób i firm, w rekordowym tempie zaprojektowano i uruchomiono masową produkcję adapterów do masek metodą wtryskową. To przełom w akcji społecznej, gdyż do tej pory adaptery były drukowane wyłącznie na drukarkach 3D. Nasza fabryka w Gnieźnie podjęła się masowej produkcji adapterów do masek do snorkelingu marki Decathlon, które zakupiła Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, aby rozesłać je do szpitali na terenie całej Polski. Do tej pory wyprodukowała już 10 tys. sztuk. Jesteśmy gotowi do wsparcia dalszej produkcji adapterów, jeśli tylko będzie taka potrzeba.  W związku z walką z koronawirusem dofinansowaliśmy także zakup respiratorów dla gnieźnieńskiego szpitala, a także wyposażenia karetki w Namysłowie.

Na tle wszystkich usług, budownictwo jest branżą, która w najmniejszym stopniu odczuwa skutki pandemii. Rośnie ranga i znaczenie usług budowlanych, które – moim zdaniem – będą odgrywały kluczową rolę w odbudowywaniu strat gospodarczych po okresie koronawirusa. Wyzwaniem dla branży będzie jednak nowy sposób komunikacji z klientami, których aktywność przeniosła się do sieci. W związku z tym, dużo lepszą pozycję będą miały firmy z dobrze zorganizowaną komunikacją przy użyciu kanałów cyfrowych i potrafiące szybko i elastycznie dostosować się do zmieniających się warunków. Przedsiębiorstwa będą musiały nauczyć się inaczej komunikować z klientami, ale w naszej branży niekoniecznie będzie oznaczało to przeniesienie sprzedaży do internetu. Obserwujemy wzmożoną aktywność klientów w sieci, ale w przypadku okien dachowych nie widzimy zwiększenia sprzedaży internetowej. Od kilku lat prowadzimy szeroką edukację i zachęcamy naszych partnerów, by uruchamiali i rozwijali komunikację online. Obecna sytuacja potwierdziła, że ta strategia jest słuszna – firmy, które poświęciły czas na rozwój komunikacji online zyskały przewagę i płynność sprzedaży. Inwestycja w rozbudowę kompetencji cyfrowych, to nie są więc doraźne działania, ale solidna lokata na przyszłość. Zależy nam na rozwoju naszych partnerów, dlatego podczas pandemii zaproponowaliśmy dodatkowe działania mające na celu pomoc dystrybutorom w zmierzeniu się z nowa formą komunikacji. Prowadzimy konsultacje, uruchomiliśmy możliwości uzupełniających rozmów z ekspertami, udzielamy wsparcia i dzielimy się wiedzą. We współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju, dla naszych partnerów przygotowaliśmy także webinarium o możliwościach wykorzystania tarczy antykryzysowej. Obecnie angażujemy się  również w akcję społeczną „Klient Bezpieczny”, aby wpierać znoszenie barier w kontakcie klientów z dystrybutorami i wykonawcami podczas pandemii COVID-19. 

PIOTR POLAK – Senior Category Manager w firmie SELENA SA

PIOTR POLAK – Senior Category Manager w firmie SELENA SA

Tegoroczna wiosna mocno przewartościowała nasze oczekiwania, a obecne prognozy wskazują na skurczenie się naszej gospodarki o około 4%. Mimo wszystko sektor budowlany zanotował całkiem udany I kwartał, rozwijając się o blisko 6% – co w połączeniu z faktem, że epidemia nie zatrzymała realizowanych inwestycji i prac budowlanych, a jedynie je spowolniła, stanowi solidny bufor dla wyniku 2020 roku. Przed nami jednak okres wytężonej pracy, dbałości o bezpieczeństwo oraz zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. Kluczowe staje się tu zabezpieczenie realizacji inwestycji i prac zarówno dla samych wykonawców, pracowników kanałów dystrybucji, logistyki oraz samych inwestorów. Obecnie, kiedy wszyscy staramy się odnaleźć w nowej sytuacji, a troska o zdrowie własne, bliskich czy współpracowników stoi na pierwszym planie, także Selena włączyła się w pomoc społeczną w tym trudnym dla wszystkich czasie. W rekordowym tempie udało nam się dostosować linie technologiczne naszego zakładu i rozpocząć produkcję dezynfekującego żelu do rąk Tytan Health. Receptura, zgodna ze standardem WHO opracowana przez naszych specjalistów z Selena Labs, uzyskanie niezbędnych pozwoleń i uruchomienie produkcji stało się jednym z naszych ważniejszych działań w tym czasie. Pierwsza partia produktu trafiła jako pomoc do dolnośląskich placówek medycznych.

Mamy nadzieję, że przyszłe programy rządowe spowodują, że to sektor budowlany będzie stabilizatorem krajowej gospodarki, co więcej, przy stopniowym stabilizowaniu się sytuacji, powinien to być jeden z najszybszych kanałów pobudzania wzrostu gospodarczego poprzez silne zwiększenie wydatków publicznych (czemu sprzyjać będzie stosunkowo niższe ryzyko związane z pandemią). Kluczowe w najbliższej przyszłości będzie wsparcie dla rodzimych przedsięwzięć i jak najszybszy powrót na
ścieżkę wzrostu oraz do „normalności”. Nawet jeśli będzie ona definiowana nieco inaczej niż przed marcem 2020.

KRZYSZTOF DUDEK – International Sales Director ALTATERRA

KRZYSZTOF DUDEK – International Sales Director ALTATERRA

Sytuacja związana z pandemią koronawirusa zaskoczyła wszystkich uczestników rynku budowlanego. Jako firma odpowiedzialna społecznie w pierwszej kolejności dołożyliśmy starań, aby chronić naszych pracowników oraz ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa. Wprowadziliśmy natychmiast nowy reżim sanitarny i przesunęliśmy wszystkie możliwe obszary działalności do pracy zdalnej.
Po dwóch miesiącach pandemii mogę ocenić jej wpływ na rynek dachowy jako umiarkowany. Po fantastycznym otwarciu roku w I kwartale, zaobserwowaliśmy lekkie spowolnienie w marcu i kwietniu. W przypadku niektórych uczestników rynku, objętych restrykcjami rządowymi, spadki były znaczne (na przykład sklepy wielkopowierzchniowe), ale z drugiej strony wykonawcy kontynuowali rozpoczęte projekty, a hurtownie w zredukowanej obsadzie obsługiwały klientów.

W naszej Grupie (VKR Holding) działalność odpowiedzialna społecznie, w tym wsparcie lokalnych społeczności, środowiska i pracowników, jest wpisana w nasze DNA. Jest ona realizowana nieustannie przez szereg fundacji, których właścicielem jest Grupa. Epidemia tylko potwierdza, że takie wsparcie jest potrzebne i jestem przekonany, że będzie ono kontynuowane.

Obecnie jesteśmy dalecy od twierdzenia, który ze scenariuszy się zrealizuje. Rynek budowlany działa z pewnym opóźnieniem w stosunku do innych gałęzi gospodarki, dlatego spodziewamy się obserwować rzeczywisty wpływ pandemii w połowie III kwartału 2020. Wydaje się, że wtedy ustalą się trendy, mające zasadniczy wpływ na rynek budowlany w kolejnych miesiącach i latach, w tym sytuacja na rynku pracy, dostępność finansowania inwestycji czy chociażby miękkie zjawiska: skłonność do podejmowania ryzyka, preferencje konsumentów. Nasza firma, pozostając w umiarkowanym optymizmie, już teraz przygotowuje się do wszystkich
możliwych scenariuszy, skupiając się na zachowaniu dużej elastyczności oraz bacznie przypatrując się trendom rynkowym i potrzebom naszych klientów.

ANDRZEJ MERONK – Dyrektor Handlowy w firmie RÖBEN

Sytuacja jest bardzo dynamiczna i zmienia się właściwie z tygodnia na tydzień. Po kilku miesiącach funkcjonowania w rzeczywistości z koronawirusem możemy jednak stwierdzić, że branża budowlana ucierpiała w podobnym stopniu jak inne sektory gospodarki naszego kraju. Mimo tego, że w Polsce nie wprowadzono odgórnych obostrzeń, które zakazują prac budowlanych, to międzynarodowy kryzys gospodarczy wpłynął na spadek ilości oraz wysokości udzielanych kredytów, co – niestety – przekłada się na wstrzymanie wielu inwestycji. W obecnej sytuacji deweloperzy odnotowują odstąpienia od umów zakupu mieszkań, a prywatni inwestorzy wstrzymują się z decyzjami zakupowymi lub odsuwają je w czasie. Trzeba się liczyć z tym, że w najbliższych miesiącach branża budowlana może być narażona na przestoje, a pandemia wpłynie również na warunki pracy. W tej kryzysowej sytuacji, wprowadzenie dodatkowych obostrzeń sanitarnych, takich jak maseczki czy wzmożona dezynfekcja, jest dla nas oczywistym krokiem. W szczególny sposób dbamy o bezpieczeństwo naszych pracowników, kierowców, a także wszystkich tych, którzy wjeżdżają na teren zakładu, między innymi poprzez kontrolny pomiar temperatury. Jesteśmy zdania, że najskuteczniej wspieramy służbę zdrowia chroniąc naszych pracowników oraz klientów przed zachorowaniem, gdyż jest to kluczowy element walki z pandemią.

Już teraz możemy zauważyć, że część realizowanych inwestycji została wstrzymana, co przekłada się bezpośrednio na zmniejszenie rynku i spadki sprzedaży. Firma Röben ma o tyle dobrą sytuację, że nie musimy borykać się z zaburzeniami w łańcuchu dostaw, gdyż dysponujemy własnymi surowcami do produkcji wyrobów. Niezwykle ważne jest także to, że nie
odnotowaliśmy zachorowań wśród pracowników, więc proces produkcyjny przebiega bez zakłóceń, a dostawy materiałów do dystrybutorów są realizowane na czas. Klienci mają gwarancję stałej dostępności produktów, dzięki czemu mogą zamawiać je bez obawy, że w kluczowym momencie ich inwestycja zostanie przerwana z powodu braku niezbędnych materiałów. Wierzymy, że zaufanie wobec wysokiej jakości produktów marki Röben oraz płynność w dostawach są najlepszym gwarantem dobrych relacji z klientem oraz utrzymania sprzedaży na wysokim poziomie.

RYSZARD FLOREK – Prezes w firmie FAKRO

RYSZARD FLOREK – Prezes w firmie FAKRO

Pandemia koronawirusa uderzyła nie tylko w ludzkie życia, ale i światową gospodarkę. Koszty kryzysu na pewno poniesiemy wszyscy, zarówno przedsiębiorcy, pracownicy, jak i konsumenci. Sytuacja jest dynamiczna i bardzo trudna, jednak w przeciwieństwie do turystyki czy transportu, branża budowlana ma się całkiem dobrze. To możliwe dzięki wyborom Polaków, którzy kupując polskie produkty wspierają rodzimą gospodarkę. Tarcza konsumencka – czyli nasze świadome wybory i działania zakupowe – jest nadzieją i szansą na lepsze jutro. Pomocna przy zakupach może się okazać strona www.polskiemarki.info, dzięki której możemy dowiedzieć się, które marki są nasze – polskie.

W tym trudnym czasie wzajemna pomoc jest nieoceniona. Firma Fakro włączyła się w akcję szycia maseczek. Przekazaliśmy maseczki szpitalowi w Nowym Sączu, Krynicy-Zdroju, Limanowej i Krakowie. Codziennie przekazujemy maseczki naszym partnerom i dystrybutorom. Dzięki temu chcemy zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo całej branży budowlanej. Chcemy, żeby przeszła ona przez okres epidemii z jak najmniejszymi stratami, również finansowymi.

COVID-19 i związanym z tym załamaniem gospodarczym, Grupa Fakro – podobnie jak wiele innych firm w kraju i na świecie – musi zmierzyć się z nowymi wyzwaniami. Zupełne zamknięcie wielu krajów eksportowych, między innymi Włoch, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Danii, Niemiec, spowodowało znaczne zmniejszenie zapotrzebowania na produkty Fakro, a co się z tym wiąże konieczność ograniczenia produkcji o co najmniej 20%. Obecna sytuacja zmusiła nas także do znacznego ograniczenia zaplanowanych projektów marketingowych, logistycznych czy sprzedażowych. Aby uchronić miejsca pracy w naszej firmie, Zarząd wraz z przedstawicielami pracowników podjął wspólną decyzję o obniżeniu wymiaru pracy o 10% oraz wprowadzeniu równoważnego czasu pracy.

WŁODZIMIERZ KURPIŃSKI – Dyrektor Marketingu w firmie BMI Polska

WŁODZIMIERZ KURPIŃSKI – Dyrektor Marketingu w firmie BMI Polska

Sytuacja w Polsce jest zgoła odmienna od tego, co się dzieje w Europie i na świecie. Wydaje się, że przechodzimy przez pandemię COVID-19 znacznie łagodniej. Mimo pewnych ograniczeń branża budowlana, której jesteśmy częścią, pracuje. Prawdą jest jednak, że inwestorzy podchodzą do nowych inwestycji ostrożniej, banki wprowadzają ograniczenia związane z udzielaniem kredytów, a wykonawcy zmagają się z problemem dostępności pracowników. Kiedy jednak inwestować pieniądze w nieruchomości, jeśli nie w dobie kryzysu?

Kierując się poczuciem wspólnoty, w pierwszym momencie epidemii skupiliśmy się na zapewnieniu maksymalnego bezpieczeństwa pracownikom spółek należących do grupy BMI. Następnie postanowiliśmy wesprzeć tych, o których niewiele się mówi, a którzy również potrzebują
pomocy – mam na myśli młodzież szkolną. Zatrzymani od tygodni w domach, muszą kontynuować naukę online. Nie wszyscy mają do tego odpowiednie narzędzia. Dlatego po zdiagnozowaniu potrzeb, organizujemy sprzęt komputerowy, który już niebawem za pośrednictwem szkół trafi w ich ręce.

Na czym warto się skupić w najbliższych tygodniach, a może i miesiącach? Na pewno wszyscy powinniśmy jeszcze bardziej niż dotychczas, dbać o naszych pracowników, o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Ludzie w każdej organizacji są tym, co jest najcenniejsze. Istotna zatem będzie optymalizacja procesów wewnętrznych, aby zapewnić ciągłość zatrudnienia. Jeśli chodzi o wyzwania zewnętrzne, to oprócz tych naturalnych, jakimi zapewne będą spowolnienie gospodarki, brak siły roboczej, czy też dostępność kredytów, staniemy przed zadaniem zmiany sposobu życia. Musimy nauczyć się funkcjonować z obecnym zagrożeniem, a co za tym idzie, zmienić wiele naszych przyzwyczajeń. Każde zagrożenie to również nowe szanse.
Digitalizacja naszego życia już znacznie przyspieszyła, a to niewątpliwie dopiero początek.

WITOLD PAŁYGA – Współwłaściciel w firmie BLACHPOL

WITOLD PAŁYGA – Współwłaściciel w firmie BLACHPOL

Tak, rzeczywiście ekonomiści przewidywali, mówili o zbliżającej się recesji w branży budowlanej – mówili o kryzysie ekonomiczno-gospodarczym, wskazując naszą branżę. Jednak do końca lutego 2020 roku nie było to odczuwalne, nic nie wskazywało, by w naszej branży miało się stać coś takiego. Wręcz odwrotnie ze względu na sprzyjające warunki atmosferyczne, styczeń, luty zapowiadał się bardzo pozytywnie. Mieliśmy duże wzrosty – branża nabierała rozpędu.
Nikt natomiast nie zakładał, ani nie przewidział pandemii, która rzeczywiście wpłynęła na branżę budowlaną, ale też na całą gospodarkę, nie tylko w naszym kraju ale też w Europie.

Wprowadzone obostrzenia i reżim sanitarny nie wpływają znacząco na produkcję i usługi w naszym sektorze. Wpływ na to mają warunki pracy dekarzy. Jest to praca na powietrzu i w niedużych grupach. To pozwoliło
wykonywać im usługi, między innymi z naszego portfolio asortymentowego. Owszem, niektórzy inwestorzy zrezygnowali, zamknęli działalność na czas trwania obostrzeń wprowadzonych przez nasz rząd i o tyle pandemia spowolniła obroty w naszej branży. Ile straciliśmy wszyscy na tym spowolnieniu? Trudno oszacować. Nie mniej jednak na tę chwilę wszystko powoli wraca do normy. Przyszłość, jaka nas czeka, zależy od rozwoju epidemii w naszym państwie, ale również od tego, jak poradzą sobie inne kraje na świecie, a w szczególności członkowie Unii Europejskiej. Będzie to miało wpływ na logistykę, wzrost cen surowców, a także na skalę i możliwości inwestowania przedsiębiorstw i klientów indywidualnych. Jeśli zasady udzielania kredytów na inwestycje, czy kredytów hipotecznych pozostaną takie same jak sprzed pandemii, nasza branża ma szansę wrócić na ten sam poziom. Z jakimi wyzwaniami przyjdzie nam się zmierzyć w przyszłości?
Czas pokaże.

MAŁGORZATA LUBCZYŃSKA – Dyrektor ds. marketingu w BLACHY PRUSZYŃSKI

MAŁGORZATA LUBCZYŃSKA – Dyrektor ds. marketingu w BLACHY PRUSZYŃSKI

Obecna sytuacja zaskoczyła cały świat. Wiele przedsiębiorstw znalazło się w bardzo trudnym położeniu, często skutkującym zwolnieniami pracowników, czy nawet zamknięciem działalności. Należy jednak pamiętać, że nawet bez problemów wywołanych koronawirusem branża budowlana rozpoczynała ten rok z perspektywą spowolnienia. Byliśmy na to przygotowani, dzięki czemu w pierwszym kwartale 2020 roku osiągnęliśmy dobre wyniki. Dlatego mimo, że sytuacja nie jest komfortowa, to jednak podchodzimy do niej ze spokojem, bez paniki.

Zastosowaliśmy się do obostrzeń nałożonych przez rząd. Aby móc funkcjonować oraz zapewnić należytą ochronę naszym pracownikom, współpracownikom oraz klientom, wdrożyliśmy procedury zgodne
z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, dotyczące zasad przestrzegania higieny oraz zachowywania bezpiecznej odległości. Wprowadziliśmy liczne środki ostrożności oraz przygotowaliśmy odpowiednio miejsca pracy. Dostosowane zostały również stanowiska do obsługi klientów i dostawców.
Naszym kolejnym krokiem było zaangażowanie się w pomoc potrzebującym, przede wszystkim placówkom służby zdrowia oraz domom pomocy społecznej. Wkrótce przekażemy kolejne materiały niezbędne dla osób walczących z epidemią – tym razem odwiedzimy Centrum Zdrowia Dziecka.

RAFAŁ MICHALSKI – Prezes Zarządu Grupy Kapitałowej BLACHOTRAPEZ

RAFAŁ MICHALSKI – Prezes Zarządu Grupy Kapitałowej BLACHOTRAPEZ

Branża budowlana jak dotąd opiera się skutkom pandemii. W marcu zanotowała 3,7% wzrostu produkcji w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Dla naszej firmy – pod względem sprzedaży – ubiegły rok był najlepszy w całej 50-letniej historii. W tym roku zoptymalizowaliśmy wydatki, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i kontynuować produkcję. Staramy się elastycznie podchodzić do sytuacji i szybko reagować. Obecnie w najtrudniejszej sytuacji są mali i średni przedsiębiorcy, tacy jak firmy dekarskie. Aby okazać im wsparcie, w kwietniu przekazaliśmy 15 tys. mase­czek ochronnych, które dekarze mogli ode­brać bezpłatnie we wszystkich krajowych oddziałach sprzedaży. Wsparliśmy także lokalne placówki służby zdrowia w Rabce­-Zdroju. Dla oddziału terenowego Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc zakupiliśmy pompy strzykawkowe i objętościowe, które są nie­zbędną aparaturą, służącą do leczenia pa­cjentów. Przekazaliśmy również darowiznę w wysokości 200 tys. złotych dla Szpitala Miejskiego. Kwota zostanie przeznaczona na zakup wyposażenia i sprzętu medycz­nego, a także środków ochrony osobistej. Obecnie kwestią kluczową jest zabezpie­czenie produkcji, w sytuacji gdy mamy do czynienia z globalnym kryzysem, a logi­styka jest utrudniona. Dużym wyzwaniem dla przedsiębiorców stało się uodpornie­nie biznesu na podobne sytuacje. W tej chwili zyskują te z firm, które stworzyły odpowiednią strukturę sprzedaży i nie muszą rezygnować z promowania oferty. Pandemia przyspieszyła wykształcanie się nowych nawyków u konsumentów. Od dłuższego czasu opracowywaliśmy w tym zakresie rozwiązanie pośrednie dla nas i naszych klientów. Wychodząc naprzeciw potrzebom rynku, wytyczyliśmy nową jakość – EXPRESS DACH – czyli komplet­ny dach na budowie w 72 godziny. Usługa zapewnia korzyści związane z zakupami online – szybkość realizacji i bezpłatną do­stawę. W ten sposób pozwalamy naszym klientom oraz firmom dekarskim działać dużo, dużo szybciej.

ADAM WIZIMIRSKI – Dyrektor ds. Marketingu BALEX METAL

Aktualnie na polskim rynku budowlanym firmy utrzymują podobną, a w niektórych segmentach nawet wyższą sprzedaż, w porównaniu do lat ubiegłych. Niestety, zdarzają się i takie sytuacje, gdy podmioty starają się znacznie zwiększyć swoją rentowność, poprzez wprowadzanie często nieuzasadnionych podwyżek swoich produktów.

W nowej rzeczywistości, która nas wszystkich zastała, Balex Metal podejmuje odpowiedzialne kroki, które mają nam zapewnić bezpieczną przyszłość. Będąc członkiem międzynarodowej organizacji, w tym trudnym czasie współdzielimy się wygenerowanymi zyskami, a także solidarnie optymalizujemy i redukujemy koszty. Sektory rynku budowlanego na terenie Hiszpanii, Belgii, Irlandii czy Francji już wykazały spadek obrotów nawet do 90%. Dlatego chcemy być racjonalni i zapobiegawczy. Jako organizacja koncentrujemy się na utrzymaniu miejsc pracy, ciągłości produkcji i maksymalizacji efektywności serwisu.

Nowa rzeczywistość przyspieszyła też wiele wewnętrznych procesów w Balex Metal. W tym czasie wprowadziliśmy już dwie nowości. Jesteśmy w przededniu premiery nowego panelu na rąbek oraz płyty warstwowej ściennej w okładzinie lekkiej. W połowie sierpnia nasza oferta wzbogaci się o dwie nowe dachówki modułowe. Otworzyliśmy również nowoczesny
Oddział w Tomaszowie Mazowieckim, który pozwala nam na skrócenie terminów realizacji dostaw do 48 h, a nawet 24 h w promieniu 200 km. Oznacza to, że już 2/3 terenu naszego kraju jesteśmy w stanie obsłużyć w tak ekspresowym terminie. Mamy również ogromną satysfakcję z faktu, że przez ponad 2 miesiące zdołaliśmy utrzymywać ceny na niezmienionym poziomie, „biorąc na klatę” podwyżki cen surowca, czy wzrost kursu euro o 6%. Nasi Partnerzy naprawdę to doceniają. Jest to dla nas ogromnie mobilizujące.

W logotypie Balex Metal mamy wyryte „Budujemy Razem”. I tak staramy się postępować. Wszyscy wierzymy, że tylko poprzez solidarne i odpowiedzialne działania możemy przetrwać trudne i jakże nieprzewidywalne czasy. Tak powstają najbardziej solidne fundamenty. Budujemy je z naszymi Partnerami – Razem.

Grzegorz Pucek – Business director w firmie Ruukki Polska

Grzegorz Pucek – Business director w firmie Ruukki Polska

Epidemia COVID-19 wywiera ogromny wpływ na gospodarkę, nie tylko polską, ale również światową. Skutki obecnej sytuacji odczuwalne są w każdym sektorze. Branże, które jako pierwsze je odczuły, to przede wszystkim: turystyka i hotelarstwo, usługi (głównie offline) oraz automatowe. Sektor budowlany, tak istotny dla całej naszej gospodarki, z całą pewnością również ucierpiał. W mojej ocenie w całym sektorze budowlanym sytuacja nie jest jednorodna. W przypadku dużych inwestycji, na których pracuje wiele osób sytuacja jest trudna. Konieczność unikania bezpośredniego kontaktu pracowników budowlanych, praca w odległości od siebie, praca rotacyjna, praca zdalna i praca w oddzielnych pomieszczeniach na danej zmianie, ograniczone zasoby ludzkie z powodu kwarantanny, utrudnione powroty pracowników kontraktowych z zagranicy, problemy z dostępem do wynajmu kwater pracowniczych powodują spadek produktywności i w konsekwencji spowolnienie realizacji prac budowlanych lub całkowite ich wstrzymanie. W przypadku mniejszych inwestycji, na których w dużym stopniu swoje usługi realizują firmy dekarskie, sytuacja wygląda lepiej. W Polsce większość firm dekarskich to małe podmioty gospodarcze, pracujące w kilkuosobowych brygadach roboczych i do tego pracujące w większości na świeżym powietrzu. Z tego względu, jest im znacznie łatwiej zachować podstawowe środki ostrożności i kontynuować zlecone prace, w szczególności na nowych budynkach.

W pierwszej fazie epidemii w Ruukki, koncentrowaliśmy się głównie na zapewnieniu podstawowej ochrony naszym pracownikom oraz utrzymaniu ciągłości produkcji i dostaw. Wprowadziliśmy w tym okresie szereg środków ostrożności, takich jak praca zmianowa w mniejszych zespołach, praca zdalna, częste dezynfekcje, itp. W drugiej kolejności zadbaliśmy o rodziny naszych pracowników, organizując dla nich środki ochrony osobistej oraz udzieliliśmy finansowego wsparcia Centrum Zdrowia Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie.

Aby przetrwać ten trudny czas musieliśmy jak najlepiej dostosować się do panujących warunków. Najważniejsze było dostosowanie systemu pracy do zalecanych przez WHO i władze lokalne środków ostrożności. Większość pracowników, których fizyczna obecność w zakładzie nie jest absolutnie konieczna, przeszła na system pracy zdalnej oraz równoważny system czasu pracy. Mam tu na myśli pracowników administracji, działu obsługi klienta, marketingu czy sprzedaży. W zakładzie pozostali jedynie niezbędni pracownicy odpowiedzialni za produkcję, utrzymanie ruchu, logistykę. 

W nadchodzących miesiącach, a może nawet latach, dużym wyzwaniem będzie zbudowanie efektywnego modelu komunikacji z kontrahentami oraz klientami firmy. Wiele działań offline musi zostać przeniesiona do świata wirtualnego. Począwszy od zwykłych wizyt handlowych, poprzez szkolenia, prezentacje produktów kończąc na wprowadzaniu nowych produktów czy konferencjach dla kluczowych klientów. Z pomocą w tej materii może przyjść technologia. Firmy, które wcześniej, w dobie przed COVID-19 postawiły na digitalizację wielu aspektów swojej działalności, mają dzisiaj przewagę rynkową.

Kolejnym dużym wyzwaniem dla firm będzie wewnętrzna integracja i koncentracja wokół wspólnego celu, jakim jest zadowolenie klientów w dobie pracy zdalnej i rozproszonych zespołów. Na koniec, firmy będą musiały postawić na elastyczność, czyli dopasowanie swoich zasobów do krótszych lub dłuższych okresów dekoniunktury, bez obawy o utratę kluczowych kompetencji i zasobów.

Bez względu na scenariusz, jaki napisze nam życie, dla części firm kryzys przyniesie straty, dla części może okazać się okazją do powiększenia udziałów rynkowych i szybkiego rozwoju.

MACIEJ ŚLĄCZKA – Prezes Zarządu AIB

MACIEJ ŚLĄCZKA
Prezes Zarządu AIB

Pandemia koronawirusa bywa określana jako „czarny łabędź” według terminologii zaproponowanej niegdyś przez znanego ekonomistę Nassima Nicholasa Taleba. Taki rozwój zdarzeń trudno było przecież przewidzieć. W związku z czym żadna firma nie brała pod uwagę zagrożeń epidemicznych jako przyczyny potencjalnego kryzysu, choć możliwe spowolnienie gospodarcze było tematem rozmów. Sytuacja
początkowa wydawała się stabilna, ale w pewnym momencie zaskoczyła nas skala obostrzeń dla biznesu. Dziś doskonale widać, że miały one niebagatelny wpływ na gospodarkę. O ile zlecenia na marzec były jeszcze na bardzo wysokim poziomie, o tyle wyniki w kwietniu i maju pokazują, że nasza branża mocno ucierpiała. Oczywiście należy podkreślić, że niektóre sektory gospodarki są w dużo gorszej sytuacji – z dnia na dzień, praktycznie całkowicie zostały odcięte od możliwości funkcjonowania, a ich powrót do działalności jest utrudniony. Pierwsze sygnały, jakie mamy obecnie z rynku są optymistyczne, jednakże nie ma to jeszcze odzwierciedlenia w otrzymywanych zleceniach. Czas pokaże, czy tak drastyczne środki zapobiegawcze były uzasadnione.

Powoli wkraczamy w nową „normalność”, również biznesową, a więc musimy dostosować się do nowych warunków gry rynkowej. Przed przedsiębiorstwami stoją takie wyzwania jak chociażby: ogromna konkurencja, a więc też agresywna polityka cenowa, utrzymanie zatrudnienia czy odbudowa sprzedaży. Nasza firma w dalszym ciągu planuje skupiać się na produkcji butylu, taśm izolacyjnych i uszczelek, ponieważ są to wyroby standardowo używane w branży budowlanej. Jednak sytuacja zmusza czasami do przeglądu asortymentu i wdrożenia rozwiązań, które odpowiadają na bieżące potrzeby odbiorców, a co za tym idzie zwiększają także stabilność firmy na rynku. W naszym przypadku zapadała decyzja o rozpoczęciu produkcji maseczek ochronnych. Jednak i tutaj panuje ogromna konkurencja z uwagi na brak ujednoliconych wymogów ze strony klientów i nie do końca jasne przepisy.

Bogdan Kalinowski – Prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy

Bogdan Kalinowski
Prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy

Łagodna zima rozbudziła nadzieję na kolejny wyjątkowo udany rok w budownictwie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że różne przesłanki wskazywały na zbliżający się koniec budowlanego bumu, ale wszyscy odsuwaliśmy niepokojące myśli na dalszy plan. Pracowaliśmy z zaangażowaniem i nie do końca uświadamialiśmy sobie znaczenie informacji płynących z Chin. Koronawirus w jednej chwili zmienił nasze życie. Plany, które chcieliśmy realizować zweryfikowała pandemia. Bądźmy jednak optymistami. COVID-19 nie zatrzymał reali­zowanych inwestycji. Sytuacja w sektorze budownictwa mieszkaniowego wskazuje na nieustające potrzeby powstawania kolejnych mieszkań i domów. Przeko­nanie Polaków, że posiadanie własnego lokum jest nadrzędnym celem, wartym zrezygnowania z innych dóbr, powinno nas w tym utwierdzać. Stabilizujący się kurs euro i dolara pozwala na przekonanie o zatrzymaniu wzrostu cen materiałów budowlanych. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że przyszłość zależy od rozwoju pandemii. Staramy się wracać do normal­nych warunków życia i pracy. Nie jest to oczywiście możliwe z dnia na dzień. Część naszej rzeczywistości prawdopodobnie bezpowrotnie przeniosła się do świata wirtualnego. Dekarstwo to jednak zawód, który jest wyjątkowo związany z realnym życiem. Powoli wznawiamy organizowanie spotkań naszego środowiska. Zaplanowa­ne zostały pierwsze szkolenia branżowe. Potrzeby pogłębiania wiedzy i umiejętności powodują, że lawinowo wzrasta ilość pytań o plany prac naszych ośrodków szkolenio­wych. Za kilka miesięcy początek kolejne­go roku szkolnego. Nie wiemy, czy dzieci i młodzież wrócą do szkolnych ławek. Czeka nas wytężona praca promująca naukę w zawodzie dekarza. Wszystkie te działania będą od nas wymagać jeszcze większej staranności i świadomości czasów, w jakich żyjemy. Historia nauczy­ła nas, że im czasy są trudniejsze, tym bardziej potrafimy się zjednoczyć i stojąc ramię w ramię walczyć ze zdwojoną siłą o lepsze życie.

Napisz komentarz