Właściwy montaż dachówek bitumicznych

Rocznie w Polskim Stowarzyszeniu Dekarzy wydaje się ponad 100 opinii technicznych. W stosunku do liczby dachów, wykonywanych w ciągu roku przez firmy dekarskie to niewiele. Wciąż jednak jest to o ponad 100 za dużo. Każdy dach powinien być bowiem zrobiony raz i w taki sposób, aby funkcjonował bezawaryjnie przez wiele lat.

1. Gont bitumiczny wymaga od wykonawcy doświadczenia. Nawet ładnie położone pokrycie, które nie ma wentylacji kiedyś zbutwieje. FOT.: ZBIGNIEW BUCZEK

Tekst ZBIGNIEW BUCZEK

Gonty montuje się łatwo i nie wymaga to użycia specjalistycznych narzędzi dekarskich.

Utworzenie pokrycia jest proste i szybkie. Decydujący wpływ na trwałość tego pokrycia ma właściwe przytwierdzenie. Pokrycie dachu wykonane z poziomych pasków kolorowej papy, z której część jest widoczna a część nie. Ta niewidoczna część zasadniczo zapewnia szczelność pokrycia.

Gonty bitumiczne – niezależnie od swego kształtu i tego, w którym miejscu ma pasek klejący czy też część klejącą (niektórzy mówią wulkanizującą się) niezależnie od tego czy folię się zrywa czy też nie – mają wspólną cechę: nie kleją się do podłoża tylko pomiędzy sobą (tylko i wyłącznie).

Ich następną cecha trochę podobna jest do dachówki karpiówki – trzeci listek pokrywa pośrednio pierwszy. Gonty mają też jeszcze jedną cechę, która jest ich zaletą, ale też w pewnych okolicznościach wadą. Wszystkie rodzaje gontów mają ścisłe określone miejsce, w którym należy wbijać łączniki mechaniczne, czyli gwoździe. Gwoździe do bicia gontów powinny mieć powiększony łepek i powinny być ocynkowane, dobrze by było, gdyby były dodatkowo ryflowane lub skrętne.

Dokładnie określone miejsce do bicia gwoździ to poziomy pasek o szerokości od 1 do 3,5 cm.

5. Gwoździe wbite powyżej czerwonej linii.
Takie pokrycie nadaje się tylko do zerwania
i ułożenia nowego. FOT.: ZBIGNIEW BUCZEK
Dlaczego ściśle określone?

Przeważnie jeśli wbijemy gwóźdź za nisko, to będzie go widać i nie będzie on zakryty 3 listkiem gontu. Jeżeli wbijemy go za wysoko, to przybijemy tylko ten widoczny pasek gontu, a nie przybijemy pośrednio listka, który znajduje się pod spodem, możemy też wbić gwóźdź na końcu górnej części spodniego listka, ale wtedy bardzo często dochodzi do przerwania widocznego listka i przecieku. Prawidłowa strefa wbijania gwoździ pokazana jest na zdjęciu numer 2.

Co się stanie, jeśli przybijemy gwóźdź za nisko?

Trzeba go będzie albo usunąć i miejsce uszczelnić albo go zasmarować. Jeśli przybijemy go na skraju powyżej czerwonej linii, to przerwie on gont i dach będzie przeciekał. To miejsce przeważnie widać od razu i można to poprawić. Niestety, są też tacy wykonawcy (lub monterzy), którzy przybijają gonty tylko w górnej części listka (zdjęcie numer 3 i 4) wtedy gonty „klepią” i bardzo łatwo są zrywane. Przykładem tego jest zdjęcie numer 3, na którym widać chyba skrajne błędy i skrajny sposób naprawy (zdjęcie numer 4).

4. Gonty przybite tylko w górnej części listka. FOT.: ZBIGNIEW BUCZEK

Często wykonawcy nie czytając instrukcji, które przeważnie w wersji obrazkowej są dołączane do każdej paczki, wbijają gwoździe powyżej czerwonej linii, przybijając tylko jeden gont. Powoduje to kurczenie się gontu pod spodem i w efekcie poziome marszczenie całej połaci. Ze względu na bardzo dobrą jakość materiału naprawa tego typu usterek często nie jest możliwa i wiąże się z zerwaniem pokrycia i położeniem nowego (zdjęcie numer 5).


Napisz komentarz