Rajd Motocyklowy VELUX 2026: cztery dni pasji, precyzji i partnerstwa
Druga połowa czerwca była gorąca nie tylko za sprawą pogody. Za nami kolejna edycja rajdu motocyklowego VELUX, która połączyła emocje jazdy na dwóch kółkach, rozwój kompetencji i partnerskie relacje. Ponad 70 śmiałków spędziło 4 intensywne dni w siodle, pokonując niemal 1000 km trasy rajdowej, w tym ponad 180 km odcinka specjalnego, by razem poczuć ducha przygody.
Tegoroczna odsłona poprowadziła uczestników przez Kotlinę Kłodzką i północno‑wschodnią część Sudetów po stronie czeskiej, a następnie do węgierskiego Sopron. Centralnym punktem programu był rajd nawigacyjny z zadaniami, czyli połączenie adrenaliny z nauką i wymianą doświadczeń.
Czym jest rajd nawigacyjny?
Rajd nawigacyjny to forma rywalizacji, w której liczy się orientacja w terenie i precyzja, a nie prędkość. Uczestnicy, podzieleni na zespoły, szukają punktów kontrolnych, wykonują zadania i uczą się współpracy. Wzorem lat ubiegłych najlepsi motocykliści otrzymali wyróżnienia i nagrody.


Wydarzenie miało wyraźny wymiar edukacyjny: praktyka bezpiecznych nawyków za kierownicą i na budowie to podstawa branży.
– Bezpieczeństwo zarówno na drodze, jak i na budowie może być zagrożone w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego uczymy się nawyku dbania o bezpieczeństwo i jest to jeden z najważniejszych elementów, które bierzemy pod uwagę przy organizacji tego spotkania. Mimo aktywnej, rajdowej formuły wydarzenia nie liczy się prędkość, ale spostrzegawczość, odpowiedzialność i właściwe reakcje – podkreśla Krzysztof Adamkiewicz, Manager ds. rozwoju biznesu w VELUX Polska.
Porządna dawka wiedzy i inspiracji
W Sopron odbyła się część konferencyjna z wykładem inspiracyjnym i spotkaniami z wyjątkowymi gośćmi. Swoją historią i doświadczeniem podzielił się Robert Przybyłowski, Uczestnik rajdu Dakar 2026, a na co dzień polski przedsiębiorca związany z branżą budowlaną.
Równie ważnym punktem spotkania była rozmowa z Tomaszem Świątkiem, polskim wioślarzem, olimpijczykiem z Seulu 1988, zawodnikiem AZS‑AWF Warszawa.
To była solidna dawka motywacji i praktycznych wniosków o odporności, harcie ducha, pracy zespołowej i przygotowaniu do wyzwań, zarówno na trasie, jak i na dachu.

W fabrykach VELUX: jakość z bliska
W trakcie biznesowej części programu, wspólnie z Krisztiánem Meszarosem, wiceprezesem zarządu na region Europy Środkowo-Wschodniej uczestnicy rajdu odwiedzili dwa zakłady produkcyjne VELUX na Węgrzech, w których powstają okna dachowe Uczestnicy zobaczyli cały proces produkcyjny, począwszy od detali technologicznych, przez kunszt i precyzję wykonania, po kontrolę jakości. Dla dekarzy i dystrybutorów to ważna perspektywa: wiedza z „zaplecza” pomaga doradzać klientom i jeszcze lepiej montować rozwiązania na dachu.
– Goszczenie naszych polskich partnerów podczas Rajdu Motocyklowego VELUX było prawdziwą atrakcją dla naszego zespołu. Wspaniale było spotkać się osobiście, podzielić się tym, jak pracujemy na co dzień, i pokazać im kulisy naszej działalności. Naprawdę doceniliśmy otwarte rozmowy oraz szczere zainteresowanie ze strony naszych gości – sprawiło to, że wizyta była inspirująca. Tak wspólnie spędzony czas pokazuje, jak ważne są dla nas silne, osobiste partnerstwa – podkreślała Anna Horvath, Koordynatorka ds. Wsparcia Dyrektora Generalnego i Komunikacji, fabryka VELUX na Węgrzech.

Relacje, wiedza, pasja
Rajd Motocyklowy VELUX to dziś coś więcej niż wyjazd motocyklowy. To miejsce, gdzie łączą się szkolenia produktowe, bezpieczeństwo pracy, wymiana doświadczeń i integracja zespołu wykonawców oraz dystrybutorów.
– Cieszymy się, że nasze wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników. Połączenie szkoleń o rozwiązaniach VELUX, integracji i pasji do motocykli sprawdza się bardzo dobrze. W swobodnej atmosferze łatwiej rozmawiać o technicznych aspektach produktów i lepiej je zapamiętać. To z kolei przekłada się na lepszą obsługę i większe zadowolenie klientów końcowych. Dziękujemy uczestnikom za obecność, energię i mnóstwo cennych pomysłów na kolejne edycje. Już dziś obiecujemy: za rok przygotujemy coś równie interesującego! – podsumował Krzysztof Adamkiewicz.








