Materiały Partnerów

Nuda w krajobrazie dachów

Od około dekady modne stały się płaskie dachówki i blachodachówki. Producenci dachówek po kolei wprowadzali do swoich ofert ten kształt, odróżniający się oczywiście jeden od drugiego proporcjami szerokości do długości, czy takim lub innym wykończeniem dolnej krawędzi.

Równolegle z trendem w ceramice i betonie wybuchła wręcz produkcja płaskich blachodachówek. Producentów blachodachówek jest bardzo wielu, a każdy nierzadko ma kilka modeli płaskich kształtów. Zatem konkretnych modeli jest wręcz niepoliczalna ilość.

Teraz nałóżmy na to – eleganckie skądinąd – kolory grafitowe, antracytowe i bardziej czy mniej czarne. Można wybierać i przebierać. Wyjątkowo szeroka oferta rynku pokryć dachowych w zakresie płaskich dachówek i blachodachówek przyprawia o zawrót głowy.

Nałóżmy na to jeszcze jeden trend. Producenci dachówek rozpędzili się dodatkowo w kierunku zwiększania gabarytów dachówek twierdząc, że jest to „przyjazne” rozwiązanie dla wykonawców z powodu mniejszej liczby dachówek do wniesienia na dach, a także sugerując inwestorom, że duże jest piękne albo piękniejsze. Powód powiększana gabarytu jest tymczasem banalny bo ekonomiczny. Moc marketingu i siła perswazji.

No to gdzie zawędrowaliśmy? Zawędrowaliśmy w miejsce, gdzie rozglądając się wokół mamy na dachach nierzadko monotonię formy i koloru. Zawędrowaliśmy w miejsce, gdzie wszystko do wszystkiego jest bardzo podobne. I żadne wyłagodzenie albo wyostrzenie krawędzi dachówki lub dodatkowe przetłoczenie głębsze czy płytsze na blachodachówce nie zmieni tego obrazu. W tej masie została utracona oryginalność, unikatowość, a nawet elegancja. Nuda. I utracona naturalność.

Jest taki film, w którym wspaniale uchwycono to, o czym tutaj pisze. To francuski, animowany obraz z 2015 roku pod tytułem „Mały Książę” w reżyserii Marka Osborne’a. Obraz bazujący na wspaniałej książce Antoine de Saint-Exupery. Opowieść bazująca na niej i umieszczona w bardzo współczesnych realiach. I tam właśnie jest pokazana monotonia krajobrazu z jedną niepasującą do niego łatką. Inną, odrzucaną, wzgardzaną, a jednocześnie ładną, barwną, naturalną i w efekcie piękną nie tylko na płaszczyźnie estetycznej, ale także bardzo ludzkiej.

I co? Mamy uliczkę bez wyjścia? Tunel? Ścianę? Nie, umyka nam tylko to, co nie jest w głównym nurcie. Chyba bezrefleksyjnie poddajemy się modzie. Pędzimy autostradą z osłaniającymi ją ekranami, które zasłaniają krajobraz. Tymczasem wystarczy zjechać z tej nudnej „głównej” trasy w boczną drogę, aby zobaczyć koloryt wiosennych łąk, letnich pól i jesiennych lasów, wiosek, miasteczek. Zrobi się ciekawie, przyjaźnie dla oka i duszy. Zrobi się pięknie.

Dlatego właśnie warto odwrócić wzrok od głównej sceny. Od głównego toru wyścigowego. Rozejrzeć się. Co tam można znaleźć? Bardzo wiele możliwości.
Po pierwsze zwróć uwagę na format. O ile popularny wielki format dobrze pasuje do dużych połaci dachów, to na mniejszych połaciach albo na dachach z dużą ilością detali architektonicznych w postaci różnej wielkości lukarenek czy wykuszy zdecydowanie lepiej wyglądają dachówki o tradycyjnych formatach około 14-15 szt./m2, albo jeszcze drobniejsze.
Po drugie popatrz na naturalne, organiczne barwy. Elegancja pokrycia dachowego nie musi przypominać kolorem jednorodnych drażetek M&M’s. Dużo bardziej elegancko wyglądają ziarenka palonej kawy czy liście herbaty. Naturalnie. Organicznie. Niesztucznie.
Po trzecie w końcu warto wziąć dachówkę w rękę i odkryć unikalną fakturę powierzchni. Czy wszystko musi być wygładzone i jednorodne jak wspomniane cukierki? Faktura powierzchni nadać może stylu, klasy, charakteru, wręcz wieku. Edilians tworzy dachówki absolutnie piękne. Naprawdę jest w czym wybierać. Jeśli chcemy zostać w krainie pokryć ciemnych, grafitowych, płaskich to warto poznać małoformatowe dachówki, których na 1 m2 potrzeba około dwudziestu. Wyjątkowym modelem jest tutaj Beauvoise Graphite. To małoformatowa ceramika marki Edilians ukształtowana w formach i wypalona tak, że łudząco przypomina naturalny łupek. Kształtem, rysunkiem, wykończeniem powierzchni i kolorem. Układa się ją z przesunięciem zamków, a do dyspozycji jest cały szereg elementów wykończeniowych wytworzonych w tej samej konwencji.

Edilians ma w swojej wyjątkowo szerokiej ofercie ma siostrzane modele do omówionego przed chwilą. Są to Beauvoise Huguenot i Arboise Rectengulaire. Oba w formacie 20-21 szt./m2. Oba w przepięknych barwach natury. Są wśród nich kolory ziemi, płomieniowane lub antyczne czerwienie, ciepłe piaski. Można w końcu dodać dachowi wyjątkowości ciepłą barwą i jednocześnie piaskową fakturą w kolorze Chevreuse.

Jeśli zostajemy przy małym formacie to na uwagę zasługuje wyjątkowo ciekawa konstrukcyjnie dachówka HP20 Ediliansa. To płaska dachówka podwójna. Jedna kształtka jest duża, ale są na niej dwa moduły. Efekt jest bardzo subtelny. Co ważne ten model można układać na wprost modułami zachowując jednocześnie przesunięcie zamków kształtek. O tym modelu śmiało można powiedzieć, że jest w odbiorze delikatny i subtelny. Występuje w barwach ziemi, płomieniowanej czerwieni i oczywiście jest też modny grafit.

Zatem w unikaniu nudy i poszukiwaniu oryginalności, a zwłaszcza w nadawaniu charakteru dachom i budynkom koniecznie zapoznaj się z dachówkami Edilians. Nie ma wątpliwości, że zachwycą Cię i wpłyną na niemal wszystkie Twoje zmysły.

Zamarat Sp. z o.o.
ul. Wspólna 1, Wolica k./Warszawy
05-830 Nadarzyn
+48 22 644 00 10

www.zamarat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane Artykuły

Back to top button