
Jubileusz Galeco – wywiad ze Szczepanem Buryło, Prezesem Zarządu Galeco
Firma Galeco obchodzi w tym roku 30-lecie działalności w Polsce. Jak wyglądały początki firmy w Polsce?
Start Galeco w 1996 roku był operacją wysokiego ryzyka, przeprowadzoną w trudnych warunkach makroekonomicznych. Wchodziliśmy na rynek z 18-procentową inflacją i praktycznie zerowym dostępem do kredytów. Moim jedynym „kapitałem” było pięcioletnie doświadczenie w budowaniu sieci dystrybucji dla firmy Marley oraz głębokie przekonanie, że rynek potrzebuje profesjonalizmu.
Największym problemem nie był produkt – bo systemy PVC wtedy były już znane – ale chroniczna niestabilność dostaw. Postanowiliśmy to wykorzystać i zamiast w drogi marketing, zainwestowaliśmy w logistykę dostaw. Naszym fundamentem stała się zasada: 100% dostępności towaru od ręki. W czasach, gdy na wszystko trzeba było czekać, my dostarczaliśmy rozwiązanie natychmiast. To właśnie ta niezawodność, a nie tylko jakość samej rynny, zbudowała nasze pierwsze przewagi i lojalność partnerów, która trwa do dziś. Galeco urodziło się z pragmatyzmu i dyscypliny finansowej – i te wartości do dziś są sercem naszej firmy.
Co według Pana sprawiło, że firma odniosła tak duży sukces i zyskała zaufanie swoich klientów?
Sukces Galeco to efekt połączenia sprawnej logistyki dostaw z innowacyjnością i wysoką jakością. Zrozumieliśmy, że klient darzy nas zaufaniem nie tylko ze względu na to, co produkujemy, ale za to, jak go wspieramy.
Po pierwsze, postawiliśmy na niezależność operacyjną. Budowa własnych biur handlowych z pełnym stanem magazynowym w każdym regionie sprawiła, że obietnica „towaru od ręki” stała się faktem. W budownictwie każda godzina przestoju to realna strata – my tę stratę u naszych klientów wyeliminowaliśmy.
Po drugie, nigdy nie baliśmy się wyznaczania nowych standardów. Ciągłe poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań, takich jak systemy ukryte czy kwadratowe, pozwoliło nam uciec od prostej konkurencji cenowej. Klienci wybierają nas, bo wiedzą, że za marką Galeco stoi najwyższa jakość i myśl inżynieryjna, która rozwiązuje ich problemy z estetyką i trwałością dachu. Zaufanie zyskaliśmy dzięki temu, że zawsze byliśmy krok przed rynkiem, nie tracąc przy tym bliskości z dekarzem i inwestorem na budowie.
Które z rozwiązań Galeco były według Pana przełomowe?
Bez wątpienia przełomem było wprowadzenie systemu Galeco BEZOKAPOWY. Jako pierwsi na rynku mieliśmy odwagę, by rynnę – element tradycyjnie wystający poza obrys budynku – bezpiecznie schować w jego elewacji. To rozwiązanie na nowo zdefiniowało estetykę nowoczesnego budownictwa w Polsce, umożliwiając rozwój trendu tak zwanych „nowoczesnych stodół”.
Dla nas nie był to tylko sukces handlowy, ale przede wszystkim technologiczny: udowodniliśmy, że potrafimy zarządzać ryzykiem szczelności tam, gdzie inni widzieli jedynie problemy. Tym samym zmieniliśmy rolę rynny z prostego akcesorium w kluczowy detal architektoniczny, który realnie wpływa na bryłę i wartość nieruchomości.

W ramach Akademii Dekarza Galeco stworzyliśmy przestrzeń, w której dekarze stają się częścią naszego zespołu projektowego. Podczas szkoleń nie ograniczamy się do instruktażu – prowadzimy intensywne debaty nad tym, jak ulepszać nasze systemy.
Systemy rynnowe to jeden z niezbędnych produktów do odwodnienia dachów. Czy jeszcze jest możliwość wprowadzenia zmian w ich parametrach, formie, materiale, wielkości? W jakim kierunku według Pana będzie rozwijać się ta część branży?
Systemy rynnowe przechodzą fundamentalną transformację: z peryferyjnego dodatku stają się integralnym elementem inżynierii nowoczesnego budynku. Obecnie kierunek rozwoju wyznaczają dwa dominujące nurty. Pierwszym jest minimalizm architektoniczny (invisible design). Rozwiązania takie jak systemy bezokapowe pozwalają na całkowitą fuzję odwodnienia z bryłą obiektu. Rynna przestaje konkurować z estetyką elewacji – ona staje się jej częścią, otwierając drogę do projektowania obiektów o czystej, niezakłóconej formie.
Drugim trendem, istotnym z punktu widzenia wykonawstwa, jest modułowość systemów i prostota montażu (zasada plug & play). Dążymy do modelu, który maksymalnie eliminuje błędy montażowe, skraca czas pracy na dachu i dzięki swojej kompaktowości zdecydowanie obniża koszty logistyczne. W świecie rosnących kosztów pracy, wygra ten system, który montuje się najszybciej.
Firma jest znana głównie z systemów rynnowych. Co oprócz nich dekarze mogą znaleźć w ofercie?
Faktycznie, przez lata rynek poznał nas przede wszystkim jako ekspertów od systemów rynnowych. Jednak z perspektywy biznesowej i technologicznej Galeco przeszło potężną transformację – z producenta rynien staliśmy się dostawcą kompletnego ekosystemu dachowego.
Nasza obecna oferta, poza rynnami, opiera się na trzech filarach. Po pierwsze: dachy skośne. Wyszliśmy daleko poza standard, oferując kompletne pokrycia dachowe. Naszą dumą jest system DACHRYNNA – absolutnie innowacyjne połączenie paneli dachowych na rąbek z systemem rynnowym ukrytym w dachu i elewacji. Nie sprzedajemy tu samej blachy czy rynny, a dostarczamy gotowe, certyfikowane rozwiązanie inżynieryjne, które redefiniuje estetykę nowoczesnych budynków.
Po drugie: dachy płaskie. To nasza odpowiedź na rozwój nowoczesnej architektury mieszkaniowej, ale też budownictwa przemysłowego i infrastrukturalnego. Oferujemy kompleksowe systemy odwodnienia dachów płaskich i tarasów – membrany EPDM, wpusty dachowe czy adaptery połączenia wpustów dachowych z rurami spustowymi.
Po trzecie: podbitka dachowa. To produkt, który funkcjonalnie i estetycznie domyka całą inwestycję. Nasze podbitki zapewniają prawidłową wentylację dachu i stanowią tę „kropkę nad i” w nowoczesnym designie budynku.
Podsumowując: dekarz znajduje dziś w Galeco system naczyń połączonych. Otrzymuje intuicyjne rozwiązania, montowane często na zasadzie klocków LEGO, co optymalizuje jego czas pracy na budowie. Z kolei inwestor zyskuje spokój ducha – jeden spójny system, od jednego zaufanego producenta i objęty jedną solidną gwarancją.
Nawet najlepszy efekt uzyskany na etapie produkcji może być zmarnowany w wykonawstwie. Czy Galeco stara się wpływać na jakość wykonawstwa? W jaki sposób?
Mamy pełną świadomość, że produkt i wykonawstwo to naczynia połączone. Nawet najlepsza myśl techniczna może polec w starciu z błędnym montażem na budowie. Dlatego w Galeco nie zostawiamy tego przypadkowi.
Odpowiedzią na to wyzwanie jest Akademia Dekarza Galeco. Stworzyliśmy wyspecjalizowany zespół ekspertów technicznych, których podstawowym zadaniem jest transfer wiedzy bezpośrednio do wykonawców. Poprzez intensywne szkolenia praktyczne uczymy dekarzy nie tylko jak montować, ale dlaczego dany detal inżynieryjny jest kluczowy dla trwałości całego dachu.
Nie jesteśmy tylko dostawcą materiałów – jesteśmy partnerem technicznym. Dzięki Akademii budujemy społeczność profesjonalistów, którzy potrafią w pełni wykorzystać potencjał naszych systemów, takich jak BEZOKAPOWY czy DACHRYNNA. Dla inwestora to sygnał, że wybierając Galeco, wybiera system zaprojektowany i zamontowany zgodnie z najwyższymi standardami sztuki budowlanej.
Jaka jest rola dekarzy w budowaniu firmy produkującej systemy rynnowe? Czy rzemieślnicy uczestniczą w projektowaniu produktów lub rozwiązań?
Rola dekarzy w budowaniu Galeco jest fundamentalna i wykracza daleko poza relację producent-wykonawca. Od samego początku postawiliśmy na aktywny dialog, wychodząc z założenia, że to rzemieślnik na dachu jest ostatecznym weryfikatorem naszej myśli inżynieryjnej. Naszym celem jest projektowanie produktów, które nie tylko ładnie wyglądają w katalogu, ale takich, które realnie optymalizują czas pracy wykonawcy.
W ramach Akademii Dekarza Galeco stworzyliśmy przestrzeń, w której dekarze stają się częścią naszego zespołu projektowego. Podczas szkoleń nie ograniczamy się do instruktażu – prowadzimy intensywne debaty nad tym, jak ulepszać nasze systemy. Wiele z naszych przełomowych detali technicznych narodziło się właśnie z tych rozmów. Włączając dekarzy w proces tworzenia, zyskujemy pewność, że wprowadzane innowacje są praktyczne i intuicyjne pod względem montażu. Dla nas dekarz to głos rynku, który bezpośrednio wpływa na kształt oferty Galeco.

W jaki sposób firma wspiera wykonawców oraz profesjonalne rzemiosło i zacieśnia współpracę z dekarzami?
Dla Galeco dekarz jest najważniejszym partnerem biznesowym, ponieważ to od jego umiejętności zależy ostateczna szczelność i estetyka dachu. Nasze wsparcie dla rzemiosła jest systemowe i konkretne: inwestujemy w profesjonalne szkolenia techniczne oraz rozwijamy program Premium Dekarz. Nie traktujemy tego jako wydatku marketingowego, lecz jako kluczowy element kontroli jakości.
Poprzez szkolenia przekazujemy wykonawcom wiedzę o naszych najbardziej zaawansowanych systemach, jak BEZOKAPOWY czy DACHRYNNA, eliminując ryzyko błędów montażowych.
Z kolei program Premium Dekarz to platforma lojalnościowa, która wyróżnia najlepszych fachowców na rynku, dając im realne wsparcie techniczne i biznesowe. Dzięki temu wspólnie z dekarzami budujemy nową jakość w polskim budownictwie, gdzie innowacja produktowa łączy się z perfekcyjnym wykonawstwem.
Czy ma Pan swój ulubiony produkt Galeco? Który poleciłby Pan inwestorom?
Doceniam każdą innowację Galeco, ponieważ każda z nich stanowi odpowiedź na realne potrzeby naszych klientów. Jeśli jednak miałbym wskazać produkt, któremu cenię najbardziej, muszę powiedzieć, że w 2013 roku zdecydowałem się zainstalować prototypowy wtedy system BEZOKAPOWY na swoim nowo budowanym domu. Był to dla mnie ostateczny test wiarygodności produktu, który przeszedł pomyślnie próbę czasu.
Obecnie za absolutnego zwycięzcę rynkowego uważam system DACHRYNNA, ze szczególnym wskazaniem na wersję okapową. To produkt o największym potencjale perspektywicznym – idealnie wpisuje się w trend nowoczesnych domów z okapem, pozostając przy tym rozwiązaniem prostym i niewiele droższym od standardowych rozwiązań. Świadomym inwestorom zawsze rekomenduję łączenie go z naszym rąbkiem modułowym GRIN MOD. Najlepszym dowodem na skuteczność tej synergii jest nasze wzorcowe osiedle Galeco w podkrakowskim Mnikowie.
Na rynku dekarskim brakuje rąk do pracy. Jaki jest według Pana sposób na zachęcenie młodych ludzi do wyboru tego zawodu?
Obecny brak rąk do pracy to dla naszej branży wielkie wyzwanie, ale i szansa na nową definicję zawodu dekarza. Musimy odczarować ten zawód w oczach młodych ludzi. Dekarstwo to dziś nie tylko praca fizyczna – to prestiżowy, wysoce dochodowy zawód techniczny, który łączy rzemiosło z nowoczesną inżynierią. Kluczem do przyciągnięcia młodych jest pokazanie im, że praca na dachu może być nowoczesna i wydajna.
Dzięki technologiom takim jak nasze systemy modułowe, montaż dachu przypomina składanie precyzyjnych klocków, co znacznie zmniejsza wysiłek fizyczny i eliminuje błędy. Dodatkowym atutem jest silne wsparcie instytucjonalne – aktywne związki zawodowe oraz programy producentów, jak nasz Galeco Premium Dekarz, budują poczucie profesjonalnej elity. Młody człowiek wybierający dziś dekarstwo, wybiera ścieżkę szybkiej niezależności finansowej w branży, która dzięki technologii staje się coraz bardziej „smart”. To zawód przyszłości, a nie przeszłości.
Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych przełomowych rozwiązań w przyszłości.








