Styk ściany szczytowej z połacią dachu

Miejsce połączenia ścian szczytowych z dachem dwuspadowym trzeba odpowiednio zabezpieczyć przed ucieczką ciepła. Często się o tym zapomina, układając dach bezpośrednio na murze.

Tekst TOMASZ RYBARCZYK

Ściany szczytowe nie leżą w za­kresie wykonania ani cieśli, ani dekarzy, ponieważ są to roboty murowe i najczęściej są prowa­dzone przez wykonawcę stanu surowego otwartego. Niestety, nie zawsze w projek­cie jest rozwiązany detal połączenia ścian szczytowych z dachem. Ponieważ jednak chodzi o styk muru i dachu, to murarze oraz cieśle i dekarze powinni wiedzieć jak dobrze go wykonać. Niewłaściwe przygo­towanie tej części budynku może powo­dować powstanie dosyć dużych liniowych mostków cieplnych lub problemy z zacho­waniem geometrii dachu.

BUDOWA ŚCIAN SZCZYTOWYCH

Ściany szczytowe są dopasowane do geo­metrii dachu. Mogą przejmować obciąże­nia z dachu, ale nie muszą, gdyż to zależy od konstrukcji dachu. Ponieważ na ściany szczytowe działa niekorzystne obciążenie wiatrem, wymagają one odpowiedniego usztywnienia. Wykonuje się w nich trz­pienie żelbetowe, żelbetowy wieniec ob­wodowy lub żelbetową belkę (nadproże na przykład ulokowane nad otworem lub otworami na stolarkę, jeśli są). Układ tych elementów zależy od projektanta.

Kluczowe w tym wszystkim jest też wykonanie szczytów ścian, w kontekście zachowania odległości od konstrukcji więźby dachowej. Mianowicie chodzi o to, by ściany szczytowe były właściwie ocieplone od góry. Sama izolacja termicz­na ułożona tylko od zewnątrz ścian szczy­towych nie wystarczy, ponieważ powinny być one ocieplone również od góry grubą warstwą termoizolacji. Najlepiej, by to była taka sama grubość lub nieznacznie mniej­sza od ocieplenia połaci dachowej (czyli 30-40 cm). Zaleca się również wtedy, gdy poddasze jest nieużytkowe.

Wykonawcy dość często zapomina­ją o właściwym zakończeniu szczytów ścian, wyprowadzając mur równo z górną płaszczyzną krokwi dachowych. Wtedy membrana dachowa lub papa na desko­waniu (sztywnym poszyciu) styka się ze skosami ścian szczytowych. Takie roz­wiązanie może być stosowane jedynie, gdy budynek ma ciepłe ściany jednowar­stwowe. Na wyrównanych skosach ścian dwu- i trójwarstwowych konieczne jest ułożenie izolacji cieplnej o grubości ta­kiej samej jak ocieplenie poddasza. Aby było to możliwe, ściana szczytowa po­winna być wymurowana tak, by jej górna powierzchnia znalazła się na poziomie dolnej płaszczyzny krokwi. Wtedy między wierzchem ściany a membraną dachową lub deskowaniem zostanie wystarczająco dużo miejsca na ocieplenie. W ten właśnie sposób powstaje „ciepły łącznik” między ociepleniem ścian układanym od zewnątrz a ociepleniem poddasza.

KOLEJNOŚĆ ROBÓT

Łatwość dopasowania ścian szczytowych zależy od kolejności robót. Ściany szczy­towe można wykonać razem ze wznosze­niem ścian zewnętrznych (czyli jeszcze przed postawieniem więźby dachowej) albo po wykonaniu więźby.

Pierwsza metoda jest korzystna ze wzglę­du na to, że wykonawcy mają wówczas dużą swobodę przy robotach murowych oraz wykonywaniu żelbetu (wzmocnień ścian szczytowych). Mogą wówczas ła­two zazbroić elementy ścian szczytowych, zamontować szalunki, układać mieszanką betonową. Wymaga to dokładności wyzna­czenia geometrii ścian szczytowych, by za­chować właściwą odległość, pozostawiając miejsce na ocieplenie od góry.

Można też ściany szczytowe wykonać, kiedy będzie już gotowa konstrukcja dachu. Wówczas łatwiej dopasować ich geometrię, natomiast trudniejsze może okazać się pro­wadzenie robót murowych oraz elementów żelbetowych. Jeśli więźby nie wykonuje ekipa od stanu surowego otartego, w har­monogramie jest przewidziana przerwa w pracy murarzy, którzy muszą poczekać na zakończenie pracy cieśli. Najczęściej jednak ściany szczytowe wykonuje się „za jednym razem”, wraz ze ścianami poddasza.

ROLA KIEROWNIKA BUDOWY

Bez względu na to, na jakim etapie będą wykonywane ściany szczytowe, przed wy­konaniem robót należy poczynić ustalenia z wykonawcami i kierownikiem budowy. Cza­sami może się nawet okazać, że rozwiązania przyjęte w projekcie mogą być niewłaściwe lub niewykonalne, chociażby ze względu na uzyskanie dokładności, jaką założył projek­tant. Wówczas rolą kierownika budowy jest ustalenie razem z wykonawcami, co i jak można zrobić, by było zrobione właściwie.


Napisz komentarz