Dachy StromeIzolacje dachowe

Przygotowanie dachu do izolacji pianą natryskową

Dekarze dobrze znają zasady wykonywania pokryć dachowych. Do ich zadań należy wykonanie pokrycia zasadniczego i pokrycia wstępnego. Które z nich jest ważniejsze? Pokrycie zasadnicze czy wstępne? Jest to trudne pytanie, ponieważ obydwa są raczej równoważne, zwłaszcza w kontekście izolacji termicznej z pian natryskowych.

Tekst ZBIGNIEW BUCZEK

Pokrycie zasadnicze to efekt końcowy naszej pracy, to się sprzedaje. Po wykonaniu ,,dzieła” można się nim pochwalić, klienci przechodzący obok podziwiają i pytają inwestora o autora tego pięknego rzemiosła. Więc jest ono bardzo ważne. Z punktu widzenia fizyki dachu, to, na co patrzymy my i klienci, to ,,parasolka”. Wykonane pokrycie zasadnicze tak samo chroni przed wodą jak właśnie ona.
Pokrycie wstępne jest warstwą, której po zakończeniu prac na dachu nie widać. Jest ono przykryte naszym pięknie wykonanym pokryciem zasadniczym. Ale to pokrycie wstępne (którego mamy kilka rodzajów) decyduje o tym, jaką wykonać wentylację, jak odprowadzić skropliny, czy mamy jedną, czy dwie szczeliny wentylacyjne i – w końcu – to rodzaj wstępnego krycia decyduje, czy przy układaniu izolacji cieplnej pomiędzy krokwiami możemy wykorzystać 100% ich wysokości, czy trzeba wykonać pomiędzy ociepleniem a termoizolacją drożną (!) szczelinę wentylacyjną. Drożną, czyli taką, która cechuje się wlotem i wylotem, i w której występuje ruch powietrza. Jeśli w szczelinie wentylacyjnej nie ma ruchu powietrza to jest to tylko pustka powietrzna, a pojęcie pustki obowiązuje w ścianach i jest wtedy warstwa izolującą. W końcu powinno się powiedzieć ze pokrycie wstępne jest „wodoszczelne”. Oznacza to tyle że jeśli w pięknie wykonanym dachu pęknie jakaś dachówka lub pokrycie zasadnicze straci swą wodochronność, to prawidłowo wykonane wstępne krycie, ochroni wnętrze przed przeciekaniem. Jeśli pod pokryciem z blach profilowanych pojawią się skropliny lub wystąpi zjawisko przewianego śniegu, to właśnie warstwa wstępnego krycia odprowadzi kondensat do rynny lub poza pas okapowy. Co jest więc ważniejsze? Trudne pytanie, ale odpowiedź jest oczywista: to wstępne krycie wykonuje czarną robotę dotyczącą szczelności i żywotności całego dachu.

Izolacja termiczna a warstwa wstępnego krycia

Dach, który przecieka, przecieka tylko ileś razy w ciągu określonego czasu. Ile, to zależy od panujących warunków atmosferycznych, kiedy pada to cieknie (ok), ale kiedy nie pada, to nie cieknie (super). Problem – i to duży – zaczyna się wtedy, gdy we wstępnym kryciu nie ma drożnych szczelin wentylacyjnych. Degradacja dachu trwa wówczas 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku. Dlatego dla dekarza wstępne krycie jest podstawą. Jeszcze raz przypomnijmy: przeważnie praca dekarza polega na zamontowania wstępnego krycia, wykonaniu ołatowania i montażu pokrycia zasadniczego. Problem zaczyna się dopiero po pewnym czasie, gdy na poddaszu zostaje zamontowana izolacja termiczna. W miejscu tym warto podkreślić, że do tego momentu z dachem i przeciekami nie ma żadnego problemu. Przejdzie deszczowa jesień mroźna zima, kapryśna wiosna, gorące lato i problemu nie ma. Dach nie przecieka. Dziwnym trafem po zamontowaniu izolacji termicznej zaczyna się problem z przeciekami. Dlatego zanim przejdziemy do izolacji termicznej i pianach natryskowych, jeszcze trochę przypomnienia fizyki dachów.
Jeśli na krokwiach mamy zamontowaną membranę wysokoparoprzepuszczalną, to do montażu izolacji termicznej możemy wykorzystać 100% wysokości krokwi. Czyli między krokwiami o wysokości 15 cm możemy zamontować warstwę ocieplenia o grubości 15 cm.
Jeżeli na krokwiach mamy deskowanie, z pokryciem z papy, membranę bitumiczną, lub – już raczej niestosowaną – folię niskoparoprzepuszczalną, to między izolacją termiczną a wstępnym kryciem powinna być wykonana drożna szczelina wentylacyjna. Wysokość tej szczeliny powinna wynosić minimum 30 mm. I tu jest problem.
W Internecie i ogólnie dostępnych jest bardzo dużo materiałów o łatwej aplikacji pian natryskowych. Przeważnie jednak pokazany jest natrysk od strony pomieszczenia. Jest on ładnie wykonany, szczelny, łczysty itd. Ogólnie jest super. To są jedne materiały pokazujące piany od spodu. Znowu inne artykuły (bardzo dobrze i fachowo opracowane) traktują o super właściwościach, i pewnie jest to prawda. Jednak większość świadomych dekarzy po przeczytaniu pierwszych fraz tekstu nie bardzo znajduje tu coś ciekawego dla siebie. Bo jak czyta się te pięknie opracowane artykuły i myśli się o tym, co jest na dachu, to trochę inaczej to wygląda.
Rozmawiając z dekarzami z całego kraju, zebrałem problemy, z jakimi się spotykają po ociepleniu połaci pianą.

  1. Wypchnięcie membrany do góry. Zjawisko to powoduje wybrzuszenie membrany wstępnego krycia do góry i zablokowanie drożności szczeliny wentylacyjnej.
  2. Podniesienie dachówek do góry – w skrajnych przypadkach, ale zawsze.
  3. Brak jednakowej grubości izolacji termicznej w węzłach ciesielskich (połączenie krokwi z murłatami, wokół przebić dachowych, kominów, okien połaciowych, przy połączeniu jętek z krokwiami, a w szczególności z kleszczami).
  4. Przeciekanie dachu. Wcześniej wspominałem, że nie ciekło po odbiorze prac dekarskich, a po aplikacji piany zaczyna się problem.

Analiza

Do czego w dachu służy membrana dachowa? Służy do odprowadzenia skropliny i przewianego deszczu. Kontrłaty stanowią szczelinę wentylacyjną.
Jeśli izolacja termiczna (wełna mineralna lub piana natryskowa) wypchnie membranę do góry, to skroplina będzie penetrowała połączenie kontrłaty z krokwią, a to zawsze jest słabsze miejsce pod względem szczelności. Dopóki membrana nie jest wypychana, nic się destrukcyjnego nie dzieje.

Rys. 1. Brak ocieplenia, skropliny.
Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK

Istnieją teorie, że podniesienie wysokości kontrłaty załatwi sprawę. Uważam, że nie. Co najwyżej poprawi wentylację dachu. Przecieki będą mniejsze, ale będą.

Rys. 2. Podwyższenie kontrłaty przy wypchniętej membranie. Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK

Podczas montażu izolacji z wełny mineralnej wiadomo, że w opisanych sytuacjach należy wykonać dystans. Czy to za pomocą sznurkowania, czy też z wykorzystaniem membran, ogólnie należy zrobić wszystko, aby szczelina była drożna. I większość firm zajmujących się ociepleniem dachów to wykonuje. Często jest to też zadanie dekarzy w okresach zimowych.

Rys. 3. Wypchnięte ocieplenie, skropliny.
Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK
Rys. 4. Podwyższenie kontrłaty – efekty. Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK

Wracając do pian natryskowych, to inwestor widzi to tak: przyjeżdża samochód z dwiema beczkami, agregatem, izolowanymi wężami. Montażyści mierzą wilgotność konstrukcji i zaczynają aplikację. Szybko, sprawnie, czysto. Tylko gdzie w tym wszystkim przygotowanie, gdzie szacunek do pracy wykonanej przez dekarzy, gdzie dbałość o właściwe funkcjonowanie wstępnego krycia, gdzie fizyka dachu? Piany są natryskiwane na zamontowane przez dekarzy membrany, na deskowania, na papę bez żadnej kontroli. Podczas zwiększania swojej objętości piana wypycha membranę do góry, wychodzi spomiędzy desek i przykleja się miejscowo do membrany. W miejscach węzłów ciesielskich często powstają mostki termiczne, przewiewy.

Owszem, nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, bo są takie firmy, które wykonują prawidłową aplikację (nie wypychając membran), lecz wykonują to na membrany zamontowane przez dekarzy. A membrana zamontowana przez dekarzy jest ogólnie delikatnym materiałem i nie jest przystosowana do nowej nośnej funkcji dla pian.

Rys. 5. Schemat izolacji termicznej pianą natryskową w układzie z membraną wysokoparoprzepuszczalną na krokwiach lub membraną bitumiczną na krokwiach.
Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK

Jako członek komisji technicznej Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy i orzecznik od dawna zastanawiam się nad tym, jak rozwiązać powstające problemy z pianami i po konsultacjach z dekarzami z PSD doszedłem do wniosku, że warstwę izolacji z pian należy odizolować od wstępnego krycia. I tak w przypadku membrany zamontowanej na krokwiach, jako przygotowanie do natrysku piany należy zamontować dodatkową membranę (rys. 5), najlepiej z dystansem, który kompensowałby wypychanie piany podczas montażu.
Jeśli na deskowaniu jest membrana, dodatkową membranę należy zamontować pod deskowaniem.
W układzie z papą na deskowaniu należy zamontować dodatkową membranę tworzącą szczelinę wentylacyjną pod deskami.

Rys. 6. Schemat izolacji termicznej pianą natryskową w układzie z papą na deskowaniu
lub płytą OSB na krokwiach. Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK
Rys. 7. Schemat izolacji termicznej pianą natryskową w układzie z membraną na deskowaniu.
Rys.: ZBIGNIEW BUCZEK

Oczywiście przedstawione propozycje nie rozwiązują wszystkich wariantów, ponieważ nie ma wszystkich detali dla wszystkich dachów. Detale te muszą dopiero powstać i muszą być dostosowane do konkretnego dachu.
Powyższe opracowanie ma na celu pogodzenie wykonywania natrysku pian (niezależnie od ich rodzaju) z funkcjonalnością wstępnego krycia i uniknięciem przeciekania. Jeśli te warunki byłyby spełnione, to własny dach też ociepliłbym pianą natryskową.


Zbigniew Buczek Polskie Stowarzyszenie Dekarzy

ZBIGNIEW BUCZEK
Mistrz blacharstwa, mistrz dekarstwa; dekarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; wiceprezes Oddziału Mazowieckiego Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy; nauczyciel zawodu dekarstwa i blacharstwa, przewodniczący komisji egzaminacyjnej Mazowieckiej Izby Rzemiosła; orzecznik techniczny w Polskim Stowarzyszeniu Dekarzy; rzeczoznawca SITPMB przy NOT.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane Artykuły

Back to top button