Czy norma DIN/EN 4108 dotycząca wentylacji połaci dachowej odnosi się też do tego, co jest pod warstwą wstępnego krycia?
Wspomniana w tytule norma to podstawowe źródło informacji dla każdego rzemieślnika wykonującego dachy. Wymogi w niej zawarte dotyczą wentylacji pokrycia dachowego, a producenci pokryć w kartach gwarancyjnych zazwyczaj mają zapisy o konieczności spełnienia warunków tejże normy, aby nie utracić gwarancji na to pokrycie.
Tekst i rysunki Przemysław Spych, Anatomia dachu
Myślę, że wentylacja pokrycia dachowego stała się tematem oczywistym wśród dekarzy i rzemieślników profesjonalnie zajmujących się pokryciami dachowymi. Wśród fachowców w zasadzie dyskutuje się „jak” wpuścić w okapie czy wypuścić gdzieś w kalenicy wentylację w trudniejszych sytuacjach, a nie „czy” to robić. Nie dość tego, coraz powszechniej rzemieślnicy stosują kontrłaty wysokie na 4 cm w miejsce tych – użyję tu słowa „standardowych” – 2,5 cm. Jako branża wiemy, że wentylacja jest konieczna dla prawidłowego funkcjonowania przegrody dachowej, długiej jej żywotności i najczęściej jest warunkiem koniecznym dla uzyskania gwarancji na samo pokrycie dachowe. Jest jednak miejsce w przegrodzie dachowej, co do którego są wątpliwości.
Dla pełnego obrazu i kompletności tego artykułu czuję pewien obowiązek krótkiego omówienia kluczowych warunków tej normy.
- W okapie szczelina wlotowa do kanału wentylacyjnego pod pokryciem dachowym musi mieć przekrój o powierzchni co najmniej 2‰ powierzchni dachu nad tym okapem, ale nie mniejszy niż 200 cm2 na metrze bieżącym okapu.
- W kalenicy lub grzbiecie szczelina wylotowa z kanału wentylacyjnego pod pokryciem dachowym musi mieć przekrój o powierzchni co najmniej 0,5‰ powierzchni dachu pod kalenicą lub grzbietem, ale nie mniejszy niż 50 cm2 na metrze bieżącym kalenicy lub grzbietu. Tutaj nie wolno zapominać, że w kalenicy czy grzbiecie spotykają się dwie połacie dachu i trzeba obie te strony uwzględnić.
- W każdym miejscu połaci dachowej przestrzeń wentylacyjna nie może mieć mniej niż 200 cm2 na każdym metrze bieżącym okapu, czyli wysokość kanału wentylacyjnego w żadnym miejscu połaci nie może być niższa niż 2 cm.
Tak, masz rację. Wiele osób zauważa słusznie, że dopiero w kalenicy ten minimalny przekrój jest zmniejszony, a ja dodam tutaj dwie bardzo ważne rzeczy.
- A. Te promile trzeba liczyć dopiero przy krokwiach dłuższych niż 10 m. Przy krokwiach krótszych obowiązuje po prostu minimum 200 cm2 na 1 mb w okapie i w połaci oraz minimum 50 cm2 na 1 mb w kalenicy i grzbiecie. Jeśli masz krokwie dłuższe niż 10 m, to w sumie też nie musisz liczyć, bo w kilku instrukcjach montażu pokryć dachowych są tabelki, z których te parametry po prostu odczytasz. Tak, ktoś to dla Twojej wygody policzył.
- B. Parametry wentylacyjne w okapie, w połaci i w kalenicy zależą od długości krokwi, a nie od powierzchni połaci dachowej, mimo tego że do tej powierzchni odnoszą się w obliczeniach.
To teraz zbudujmy jakieś pokrycie dachowe na prostym dwuspadowym dachu skośnym o spadku powiedzmy 30-40°. Krokwie mają około 7 m. Uproszczę sprawę i weź to proszę pod uwagę. Mamy krokwie (powiedzmy, że to robota innego rzemieślnika), na których układamy warstwę wstępnego krycia. Najpowszechniejsza jest chyba membrana dachowa. No to układamy. Teraz kontrłaty. Zdecydowaliśmy się na takie 4×6 cm mimo tego, że wystarczyłyby takie tańsze 2,5×5 cm. Musimy się „pobawić” w okapie i w kalenicy, aby zrealizować wymagane minimum 200 cm2/mb w okapie i minimum 50 cm2/mb w kalenicy na jedną stronę. Teraz rozmierzamy dach i montujemy łaty 4×6 cm, na których układamy dachówkę albo blachodachówkę. Nie ma to większego znaczenia. Na kontrłatach możemy też ułożyć „ażurowe” deskowanie i na nim tak zwany klik (pomijam tutaj ewentualne zalecenia producenta co do warstwy poślizgowej pod samą blachą). Po prostu trochę uogólniam, bo tutaj nie rozpatrujemy wariantów i wariancików w układaniu pokryć dachowych tylko to, co pod nimi musi być zrealizowane.
Norma DIN/EN 4108 dotyczy wentylacji pokryć dachowych i pewnych minimalnych parametrów
geometrycznych kanałów i odpowiednich szczelin.
Co może być pokryciem dachowym?
Dachówka, blachodachówka taka czy inna, tak zwany klik, blacha trapezowa, blachy szlachetne typu miedź czy tytan-cynk, łupek i parę innych technologii z tak zwanym gontem bitumicznym. A jak wygląda pokrycie dachowe powiedzmy z łupka? Warstwa wstępnego krycia (jakaś membrana), kontrłaty i kanał wentylacyjny, deskowanie, specjalna membrana i łupek.
A jak wygląda pokrycie dachowe i warstwy dachu, gdy inwestor decyduje się na gont bitumiczny? Nierzadko deskowanie bezpośrednio na krokwiach, jakaś bitumiczna warstwa podkładowa i gont bitumiczny. Pod deskami musi być wykonany kanał wentylacyjny z wlotem i wylotem, aby uzyskać gwarancję na gont bitumiczny. Różnica względem pokryć z zastosowaniem kontrłat na warstwie wstępnego krycia jest tylko taka, że w tym rozwiązaniu wlot do kanału wentylacyjnego jest nad murłatą, a wylot… oczywiście gdzieś w kalenicy.
Załóżmy, że wykonawca spaprał tę robotę i gont bitumiczny cieknie. Inwestor zdenerwowany szuka rozwiązania. Decyduje się na położenie na ten gont papy modyfikowanej, zgrzewalnej. Zaciska zęby, że wygląd będzie… taki sobie, ale przynajmniej skończą się problemy z przeciekaniem. Rok później ten inwestor dostaje solidny spadek od nieznanego krewnego z USA (albo RPA, jeśli wolisz). Gdy już pierwszy szok i zachwyt minął, kupił nowe auto i postanawia zrobić coś z tym dachem. Zadzwonił do Ciebie. Spytał czy da się na to położyć dachówkę? Taką elegancką, błyszczącą. Najbardziej błyszczącą. Taką dającą łunę w nocy, aby widać było z daleka, że to dom z klasą. Patrzysz w projekt, a tam pierwotnie zaprojektowana dachówka. Czyli więźba dostosowana. Wchodzisz na ten dach i… niepofalowany, równy, kąty trzyma, solidny. No… Tyle, że rzeczywiście urokliwy to on nie jest. Zadowolony i finansowo dogadany działasz. Kontrłaty, łaty, trochę zabawy z przerobieniem okapu i kładziesz taką dachówkę, że do końca życia będziesz się chwalił. Pierwotne pokrycie dachowe stało się warstwą wstępnego krycia – wyjątkowo solidną. No chyba, że zaproponujesz rozebranie tego wszystkiego, zastosowanie membrany na krokwiach i dalej już wiadomo – kontrłaty itd. Ale wątpię, że to zaproponujesz.
I tutaj używając nieco wyobraźni i poczucia humoru zataczamy koło i wracamy do tego naszego kanału wentylacyjnego, szczelin wlotowych i wylotowych, czyli wymogów normy. Norma dotyczy wentylacji pokryć dachowych, ale jeśli warstwą wstępnego krycia w przegrodzie dachowej są deski z papą lub membraną bitumiczną, to pod deskami trzeba wytworzyć także kanał wentylacyjny z wlotem i wylotem. Parametry geometryczne przekrojów tych kanałów i odpowiednich szczelin wlotowych i wylotowych zaczerpnąć wręcz trzeba właśnie z tej normy dotyczącej pokryć dachowych. Nie ma innego zalecenia i innego źródła niż nasze 4108.
Wiele lat temu, w zasadzie dekad, napisałem o tym tekst. Zwróciłem w nim uwagę właśnie na ten detal, że jeśli warstwa wstępnego krycia, to deski i papa i jeśli dach ma być ocieplony pomiędzy krokwiami, to trzeba zastosować zalecenia normy dotyczącej wentylacji pokrycia dachowego, bo to i logiczne, i nie ma innego źródła. Nikt nie zaprotestował, nikt nie wskazał innego źródła. Zatem w przegrodzie dachowej możemy mówić o wentylacji jednokanałowej (rys. 1) lub dwukanałowej (rys. 2 i rys. 3).

Jednokanałowa występuje wtedy, gdy na krokwiach jako warstwa wstępnego krycia jest ułożona membrana dachowa (otwarta dyfuzyjnie) i wełna do niej dotyka. Jeden, jedyny kanał wentylacyjny tworzą wtedy kontrłaty, na których są zamocowane łaty i pokrycie dachowe.
Dwukanałowa występuje wtedy, gdy na krokwiach jako warstwa wstępnego krycia są ułożone deski z warstwą bitumiczną na nich. Jeden kanał wentylacyjny tworzą kontrłaty zamocowane na warstwie wstępnego krycia, a drugi musi być zrealizowany w taki czy inny sposób pod deskowaniem. Popatrz na rysunki, które pokazują warianty. W wentylacji dwukanałowej wloty do tych kanałów są najczęściej oddzielone. Do górnego wlot jest w okapie przy rynnie, a do dolnego – nad murłatą. W przegrodzie dachowej kanały biegną równolegle i gdzieś „u góry”, w regionie kalenicy, należy powietrze wypuścić z obu. Jak to zrobić, to już zupełnie inna historia, a można to wykonać na kilka sposobów. Pamiętać tylko należy o minimalnych wymaganych przekrojach szczelin wylotowych, wynikających ze wspomnianej normy. One tam w kalenicy mogą się sumować.


Skoro w okapie pod pokryciem dachowym stosujemy powszechnie szczelinę wlotową o przekroju minimum 200 cm2/mb okapu, czyli wysoką na minimum 2 cm, to pod deskami przyjęło się stawiane 3 cm dystansu na kanał wentylacyjny. I jest to poprawne minimum, bo przecież krokwie zabierają pewną przestrzeń na szerokości kanałów wentylacyjnych, więc oddajemy ją na wysokości. Ten zwyczajowy wymiar wydaje się rozsądny i intuicyjnie zgodny z normą.
A co, jeśli dach nie ma ocieplenia pomiędzy krokwiami i izolacja jest położona na stropie? Wtedy dach przestaje być przegrodą. Cała przestrzeń takiego poddasza powinna być zwentylowana, na takim poddaszu musi być ruch powietrza. Na przykład nad murłatami zostawiamy szczeliny jako wlot i wstawiamy jakieś kominki wentylacyjne w kalenicy jako wylot. To też wymaga uwagi i zastanowienia się. Można by powiedzieć w takiej sytuacji, że ten kanał wentylacyjny pod deskami z papą rośnie, powiększa się do całej kubatury poddasza.
Wnioski
Norma DIN/EN 4108 dotyczy wentylacji pokryć dachowych i pewnych minimalnych parametrów geometrycznych kanałów i odpowiednich szczelin. Jeśli jako warstwa wstępnego krycia w przegrodzie dachowej są zastosowane deski i papa lub membrana bitumiczna, to pod deskami trzeba wykonać niezależny kanał wentylacyjny z drożnym wlotem i drożnym wylotem. Parametry geometryczne tego „poddeskowego” kanału i odpowiednich szczelin czerpiemy z tej samej normy. Rozsądne wydaje się zastosowane minimum trzycentymetrowej wysokości szczeliny wlotowej i samego kanału wentylacyjnego. Wylot z dolnego kanału wentylacyjnego można zrealizować na kilka sposobów, ale należy zadbać o przekroje wylotowe spełniające co najmniej minimalne wymogi wspomnianej normy.










