Kalenica – TYCH BŁĘDÓW NIE POPEŁNIAJ!

Oglądając dachy pochyłe z zewnątrz zawsze łatwo dostrzegamy ich kalenice i naroża, osłonięte specjalnymi elementami pokrycia nazywanymi gąsiorami. Ich ułożenie wieńczy dzieło, jakim jest każdy dach. Jednak pozytywne wrażenia estetyczne mogą mylić, ponieważ równe, staranne ułożenie gąsiorów nie zawsze oznacza, że kalenica dachu jest prawidłowo wykonana. Bardzo często w tych miejscach brak wylotu dla powietrza wentylującego.

Tekst KRZYSZTOF PATOKA

Warto przypomnieć, że wykonanie wentylacji pokrycia dachów jest jednym z podstawowych wymogów określanych w zaleceniach większości producentów dachówek i – rzadziej – blach profilowanych (blachodachówek, blach trapezowych itd.). To zaś zobowiązuje wykonawców do trzymania się zasad określonych w artykułach kodeksu cywilnego, dotyczących funkcjonowania gwarancji i rękojmi. Z tego powodu wentylacja dachów i ich pokryć jest istotną częścią „Wytycznych dekarskich” wydanych przez Polskie Stowarzyszenie Dekarzy i zgodnych z wytycznymi Międzynarodowej Federacji Dekarzy – IFD.

Wentylacja dachów służy usuwaniu wilgoci z ich konstrukcji i termoizolacji za pomocą przepływającego powietrza atmosferycznego w wyznaczonych do tego przestrzeniach (ramka). Wielkości tych przestrzeni i ich usytuowanie są określane we wszystkich wydanych dotychczas zeszytach „Wytycznych dekarskich”. Ze wszystkich zaleceń jasno wynika, że aby wentylacja funkcjonowała, w dachu muszą być wykonane wloty i wyloty z przestrzeni wentylacyjnych (rys. 1).

W zdecydowanej większości dachów pochyłych wyloty te muszą być wykonane na kalenicach i narożach. Ten wymóg nie zawsze jest realizowany. W związku z tym warto pokazać najczęściej popełniane błędy, które powodują wadliwe funkcjonowanie wentylacji.

fot. tytułowa
USZCZELKI PROFILOWANE NA BLACHODACHÓWKACH

Do najbardziej oczywistych błędnych rozwiązań należało do niedawna (do około 2015 roku) powszechne uszczelnianie kalenicy pod gąsiorami pokryć z blachodachówki za pomocą profilowanych wkładek z gąbki (fot. tytułowa).

Popularność tej uszczelki wynikała z niewiedzy projektantów, handlowców i wykonawców. Handlowcy polecali te uszczelki, bo podnosiły ich obroty i zyski. Wykonawcy zaś szybko zorientowali się, że uszczelnienie kalenicy blokowało wody opadowe, które dzięki temu nie dostawały się do wadliwie wykonywanych połączeń warstwy wstępnej (papy, folii lub membrany) z kominami, oknami dachowymi i innymi podobnymi elementami. Gdy klienci zorientowali się, że uszczelka jest fatalnym materiałem, skracającym trwałość dachu i zmniejszającym jego izolacyjność termiczną, wielu wykonawców nadal uszczelniało kalenicę taśmami hydroizolacyjnymi (fot. 1) po to, aby osłonić mankamenty wykonania warstwy wstępnego krycia.

Fot. 1. Zaklejenie naroża lub kalenicy powoduje pozorne zablokowanie wszelkich opadów. Jednak
w każdym pokryciu są jeszcze inne szczeliny, a to zamyka wylot dla powietrza
Fot. 2. Taśma kalenicowa z tkaniną wykonaną
z polipropylenowych tasiemek nie przepuszcza
powietrza o ciśnieniu zbliżonym do
atmosferycznego. Blokuje wentylację pokrycia

Dzisiaj jest już lepiej i coraz mniej sprzedaje się kalenicowych uszczelek profilowanych, a zamiast nich stosuje się samoprzylepne taśmy uszczelniające stosowane pod gąsiorami dachówkowymi. Niestety, przy ich doborze popełniane są kolejne błędy.

JAK WYBIERAĆ TAŚMY KALENICOWE

Drugim często popełnianym błędem dotyczącym kalenic jest niewłaściwy dobór taśm kalenicowych. Duża popularność dachówek betonowych w latach 1990- 2000 spowodowała powstanie nawyku powszechnego stosowania kalenicowych taśm podgąsiorowych, przeznaczonych w zasadzie tylko do dachówek betonowych (fot. 2).

Są one używane jako uniwersalne i odpowiednie dla wszystkich dachówek oraz innych pokryć. Takie ich zastosowania tłumaczy się nadużywaną i nie zawsze prawdziwą teorią zawartą w zdaniu: „dachówki są pokryciem samowentylującym się”. Otóż nie jest to prawda, ponieważ to sformułowanie jest stosowalne tylko do tych typów dachówek, które mają duże szpary na styku poszczególnych sztuk, stanowiących pokrycia dachówkowe. Do takich należą dachówki betonowe (fot. 5) i bezzakładkowe (esówki, mnich- -mniszka itp.).

Fot. 5. Gąsior do karpiówki z taśmą
uszczelniającą kalenice lub naroża,
wykonaną z powlekanej blachy aluminiowej.
Otwory dla przepływu powietrza są duże,
ale zatrzymują częściowo opady.
To wystarczy

Na połączeniach tego rodzaju dachówek powstaje dużo szpar i dzięki temu powietrze po ogrzaniu wypływa tymi szparami pod warunkiem, że w okapie jest prawidłowo wykonany wlot powietrza. Tych szpar jest na tyle dużo, że pod gąsiorami można zamocować taśmy uszczelniające, których jedyne zadanie (związane z wentylacją pokrycia) polega na wypuszczeniu pary wodnej. Para gromadzi się pod gąsiorami dzięki rozgrzanym masom powietrza napływającym z całej połaci. Takie ruchy powietrza wymagają, aby przestrzeń wentylacyjna między warstwą wstępnego krycia a dachówką miała dużą objętość. Z tego wynika, że zbyt niska kontrłata może zdecydowanie obniżyć skalę zjawiska określanego jako „samowentylacja”. Dla wymienionych typów dachówek właściwe są wszystkie taśmy kalenicowe, które przepuszczają parę wodną.

Fot. 3. Taśma kalenicowa z polipropylenową siatką przepuszczającą powietrze, a zatrzymującą śnieg i ograniczającą przepływ wody deszczowej

W ich środkowej części zamocowane są albo tkaniny (fot. 2) albo włókniny. Warto jednak zapamiętać, że taka ich budowa uniemożliwia powstanie ruchów powietrza na zasadzie (powoli powstającego) ciągu termicznego. Powietrze może przez nie przejść dopiero wtedy, gdy ma wyższe ciśnienie niż to, które występuje normalnie w tych miejscach. Jeśli tego typu taśmy kalenicowe zostaną użyte pod gąsiorami blachodachówki lub bardziej szczelnych dla powietrza dachówek (na przykład karpiówek), to nie ma wylotu dla powietrza, bo jego ruch jest zablokowany przez tkaniny lub włókniny. Przy tej okazji warto zasygnalizować, że wiele osób utożsamia przepływ pary wodnej z przepływem powietrza. Otóż jest to duży błąd, ponieważ para wodna może się przemieszczać przez różne materiały bez udziału przenoszącego ją powietrza (na zasadzie dyfuzji lub efuzji, ale to inny, szerszy temat). Do blachodachówek oraz bardziej szczelnych dla powietrza dachówek powinno się stosować przepuszczające powietrze taśmy z siatkami (fot. 3) lub dziurkami (fot. 5).

Jeżeli kogoś niepokoi przepuszczanie przez takie taśmy śniegu lub silnych opadów, to warto mu przypomnieć, że po to są warstwy wstępnego krycia, aby to, co dostanie się pod pokrycie mogło po nich spłynąć poza okap. Warstwy wstępne są więc konieczne, ponieważ w normalnie stosowanych pokryciach dachów pochyłych bardzo trudno jest uzyskać ich hydroizolacyjność (co się nie opłaca).

TAŚMY ODPOWIEDNIE DLA KARPIÓWEK
Fot. 6. Ten dach miał dużo błędów dotyczących wentylacji. Miedzy innymi wielkość szczeliny między gąsiorem a dachówkami nie zapewniała dopuszczalnej minimalnej wielkości przekroju wentylującego
Fot. 7. Bardzo często popełniany błąd polegający na dociśnięciu taśmy do łaty. Otwory są wtedy osłonięte dla powietrza i wylotu wentylacyjnego nie ma

Wspomniane taśmy kalenicowe z siatkami są trudniejsze do użycia pod gąsiorami karpiówek (fot. 6). Z tego powodu pod takie pokrycia najlepiej jest zastosować taśmy z blach miękkich (miedziane, aluminiowe) z odpowiednio naciętymi otworami (fot. 5), których wielkość umożliwia osiągnięcie wymaganej normami i zaleceniami przepustowości powietrza (minimum powierzchni przelotowej to 50 cm²/mb kalenicy – rys.1). Jednak tego typu produkty są bardzo często wadliwie montowane (fot. 7), ponieważ ich budowa wymaga bardzo uważnego montażu, który zapewni dystans między łatą kalenicową a taśmą. Jeśli wykonawca przyciśnie taśmę do boku łaty kalenicowej, to znajdujące się w taśmie otwory wentylacyjne zostaną przysłonięte drewnem i powietrze wentylujące nie będzie mogło wydostać się poza tak dociśniętą taśmę.

Innym błędem charakterystycznym dla karpiówek i wszystkich innych dachówek płaskich jest za niskie zamontowanie gąsiorów. Dobór wysokości łaty kalenicowej, na której mocowane są gąsiory, wymaga wykonania pomiarów przed przystąpieniem do ostatecznego jej mocowania. Za niskie zamocowanie łaty kalenicowej (fot. 6) jest wygodnym zabiegiem skracającym pracę, ponieważ gąsior dociśnięty do płaskich dachówek lepiej się trzyma, nawet jeżeli nie opiera się o łatę. Jednak taki montaż nie zapewnia wymaganej wielkości przekroju wylotu wentylacyjnego znajdującego się pod gąsiorem (50 cm²/mb kalenicy).


KRZYSZTOF PATOKA
ekspert z wieloletnim doświadczeniem współpracujący z Polskim Stowarzyszeniem Dekarzy; rzeczoznawca SITPMB przy NOT

Napisz komentarz