RYNEK MATERIAŁÓW DEKARSKICH

Rynek budowlany boryka się obecnie z wieloma problemami. Rygor pandemii, znaczący wzrost cen materiałów budowlanych, wysokie koszty prowadzenia działalności, spadające marże, mniej kontraktów. Zapytaliśmy producentów jak wygląda rynek materiałów dekarskich? Dlaczego ceny materiałów na dachy wzrosły? Które z nich podrożały najbardziej? Jakie to ma skutki dla branży?

WITOLD PAŁYGA

współwłaściciel firmy BLACH-POL

Szalony rok 2021 zbliża się do końca. Mógł się okazać rekordowy pod względem sprze­daży i montażu pokryć dachowych. Przez dwa kwartały wiele na to wskazywało, ale zawirowa­nia, które w nim wystąpiły były najbardziej nieobli­czalnymi wydarzeniami w dziejach naszej branży. Pandemia wiru­sa Covid-19, gwałtowne skoki cen, braki odpowiedniej dostępności materiałów na rynku, spowodowały opóźnienia w dostawach oraz brak możliwości realnego planowania produkcji, a także sprzedaży i dostawy gotowych wyrobów. Wszelkiego rodzaju plany i założe­nia przyjęte na początku roku, trzeba było kilkakrotnie aktualizować i przystosować do bieżących warunków.

Obecnie mamy sytuację nieco stabilniejszą niż na początku III kwartału. Czas realizacji zamówień uległ znacznemu skróceniu i aktualnie wrócił do poziomu sprzed 2021 roku. Ale ze względu na bardzo wysokie ceny surowców na rynkach światowych i znacznie podniesione koszty produkcji, cena gotowego produktu pozostała na wysokim, niezmienionym poziomie i raczej nie można liczyć, aby w najbliższych dwóch kwartałach uległo to zmianie.

Przyczyn obecnej sytuacji jest wiele – przerwanie płynności pro­dukcji stali, zerwanie łańcucha dostaw spowodowane zamknięty­mi granicami, nowe wymogi Unii Europejskiej związane z ochroną środowiska dotyczące emisji CO2, które mocno dotykają przemysł hutniczy. Pojawiły się również nowe obciążenia podatkowe, rosną ceny paliw i energii.

Wysokie ceny materiałów na polskim rynku to również efekt rozkwitu budownictwa mieszkaniowego, trwającego już od kilku lat, który w obecnym czasie jeszcze bardziej przybrał na sile. Na dziś sytuacja w branży się ustabilizowała. Ceny – owszem – są wysokie, ale od pewnego czasu zatrzymał się ich wzrost.

Branża dekarska jest środowiskiem stosunkowo hermetycznym i dosyć dobrze radzi sobie z pandemią, ale już słabiej z drastycz­nymi podwyżkami cen, na które generalnie nie ma wpływu. Wiele inwestycji czy zwykłych remontów jest przesuwana w czasie ze względów czysto finansowych, co może być przyczyną zmniejsze­nia dynamiki sprzedaży pokryć dachowych w najbliższym czasie.

MICHAŁ WNĘK

dyrektor do spraw zakupów BLACHOTRAPEZ

Rynek materiałów dekar­skich jest rynkiem wysoce konkurencyjnym. O klienta walczy liczne grono producen­tów, duża liczba dystrybutorów działają­cych lokalnie lub zrzeszonych w grupach oraz sieci handlowe. Rynek ten szybko się rozwija, rosnąc wraz ze zwiększającym się rynkiem budowlanym w Polsce. Nie zapominajmy, że przecież Polska to czoło­wy w Europie producent wielu materiałów stosowanych w dekarstwie.

Rynek materiałów dekarskich podlega takim samym fluktuacjom i wpływom jak szeroko rozumiany rynek materiałów budowlanych. Ograniczenia produkcji w trakcie pandemii i późniejsze gwałtow­ne ożywienie gospodarcze wpłynęły ne­gatywnie na stabilność łańcucha dostaw, dostępność surowców czy koszty logi­styki. Podwyżki cen obserwowaliśmy we wszystkich kategoriach produktowych niezbędnych do konstrukcji dachów. Jed­nak najbardziej podrożały takie materiały jak: drewno, stal i tworzywa sztuczne.

Myślę, że najgorsze mamy już za sobą. Szczyt opóźnień dostaw miał miejsce pod koniec II i w III kwartale br., kiedy to termin realizacji zamówień, szczególnie stali, uległ wydłużeniu nawet o kilkana­ście tygodni w porównaniu z rokiem poprzednim. W tych trudnych chwilach niezwykle ważne były stabilne, partner­skie relacje z naszymi dostawcami, któ­re w naszej firmie są budowane latami. To pozwoliło zapewnić nam płynność dostaw na zadowalającym poziomie. Obecnie sytuacja stabilizuje się, aczkol­wiek nie powróciła do normy i zapewne będziemy musieli na to jeszcze trochę poczekać.

Rynek musiał się zderzyć z kompletnie nową rzeczywistością w postaci ograni­czeń dostępności i tymczasowych bra­ków poszczególnych produktów oraz gwałtownych wzrostów cen. O ile popyt w roku bieżącym pozostaje na zadowala­jącym poziomie, o tyle przyszły rok może być dla branży wyzwaniem. Inflacja cen materiałów, robocizny czy wzrost kosz­tów kredytów hipotecznych niewątpliwie wpłyną na decyzje potencjalnych kupują­cych. W naszej firmie stawiamy jednak w tym zakresie na innowacje, nowości produktowe oraz nowocze­sne technologie. Jesteśmy gotowi na nową rzeczywistość dopa­sowaną do potrzeb naszych klientów.

KRZYSZTOF PRUSZYŃSKI

właściciel BLACHY PRUSZYŃSKI

Jak wygląda rynek materiałów dekarskich? Wszyst­ko zależy od tego, o jakim segmencie rynku mó­wimy. W przypadku ciężkich, ceramicznych pokryć dachowych wciąż mamy do czynienia z niedoborem materiału. Jest to między innymi efekt rosnącego eks­portu z Polski do państw Europy Zachodniej. Tam bowiem, podob­nie jak i w naszym kraju, trwa boom budowlany. Natomiast jeżeli chodzi o sektor blaszanych pokryć dachowych, to sytuacja – po nerwowym trzecim kwartale 2021 roku – już się ustabilizowała. Zamówienia są realizowane na bieżąco, a ceny przestały rosnąć.

Ciągłe podwyżki cen materiałów dekarskich, czy też szerzej – materiałów budowlanych – wynikały z coraz wyższych cen su­rowców. Ten problem dotyczył głównie drewna i stali. Producen­ci byli zmuszeni dokonać korekty swoich cenników. Na wysokie podwyżki miał również wpływ bardzo duży popyt, który był wywo­łany nie do końca racjonalnymi przesłankami. Klienci dokonywali zatowarowań, w obawie że w przyszłości na rynku może zabrak­nąć materiałów. W efekcie dystrybutorzy mają nadmierne stany magazynowe. To oczywiście sprawia, że ich aktualne zamówienia u dostawców są niższe niż w poprzednich kwartałach roku.

Obecna sytuacja związana z pandemią, choć bardzo dynamicz­na, to jednak nie jest specjalnie nadzwyczajna. Wszystkie inwe­stycje będą obsłużone – żaden klient nie zostanie bez materiału, choć w niektórych przypadkach dostawy potrwają nieco dłużej niż zazwyczaj.

Marcin Stachewicz

zarządzający dyrektor handlowy BUDMAT

Branża stalowych pokryć dachowych boryka się ostatnio z wieloma problemami. Pandemia, stały wzrost cen surowców, wysokie koszty wytworzenia i logistyki oraz trudności z dostępnością produktów to główne kłopoty branży dzisiaj. W chwili obecnej pro­dukty są dostępne w ciągłej sprzedaży, zatem materiałów deka­rzom do pracy raczej nie powinno brakować.

W tym roku ceny materiałów dekarskich wzrosły z uwagi na – jak już wspomniałem – drożejący surowiec oraz wzrost kosz­tów wytworzenia, magazynowania i transportu produktów. Z na­szej perspektywy najbardziej podrożała stal, tworzywa sztuczne i drewno, ale nie możemy zapomnieć o wzroście cen energii, pali­wa, ogólnie – kosztach eksploatacji. Patrzymy jednak z nadzieją i wszyscy w branży liczymy na stabilizację sytuacji.

Uważam, że w obecnej sytuacji i tak nasza branża radzi sobie całkiem dobrze. U nas nadal produkty są dostępne niemalże od ręki, to jest od 24 h do 7 dni, zatem nasi klienci mogą czuć się bez­piecznie. Towar jest i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym cza­sie miało go zabraknąć. Problemem, a może raczej wyzwaniem będą ciągłe zmiany cen i ewentualny wydłużony czas dostaw, mówiąc to, mam na myśli swoją firmę, jednego z największych producentów dachów modułowych ze stali, systemów rynnowych, ogrodzeń, stalowych profili i akcesoriów. Niestety, wszyscy bez wyjątku odczuwamy skutki zmian gospodarczych oraz rygorów pandemii.

Ryszard Mayer

regionalny dyrektor sprzedaży CREATON Polska

Aktualnie materiały, które dawniej były najtańsze, na przykład stalowe pokrycia dachowe są najdroższe, dachówki ceramiczne cenowo są w środku staw­ki, a dachówki betonowe stanowią najtańszy rodzaj pokryć dachowych. Dynamicznie rozwijający się rynek pokryć metalowych gwałtownie wyhamował. Jeżeli chodzi o dachówki ceramiczne i betonowe to wzrosty zapotrzebowania wynoszą między 30 a 50%. Taki obraz rynku skutkuje tym, że nie mamy możliwości dostarczyć klientom potrzebnych produktów w takim czasie, w jakim by sobie tego życzyli.

Ceny materiałów dekarskich rosną przede wszystkim w wyniku wzrostu cen gazu i energii oraz wygaszenia niektórych hut. Naj­bardziej wzrosły ceny blach dachowych. Innym materiałem, który zanotował kilkukrotny wzrost ceny jest drewno oraz materiały drew­nopochodne. W ciągu ostatnich trzech lat podrożały również usługi dekarskie, co dodatkowo podnosi koszt dachu. Wzrosły również ceny dachówek.

W zależności od tego, jakiego rodzaju materiały zamawiamy na dach, wyprzedzenie może wynieść od kilku tygodni do kilku mie­sięcy. Średni okres oczekiwania od zamówienia do otrzymania dachówki wynosi około czterech, pięciu miesięcy. W przypadku materiałów blaszanych, które podrożały najbardziej, dostępność zaczyna się już normalizować – takie dachy można kupić od ręki.

Zmiany cen z pewnością mają wpływ na to jak będzie wyglądać rynek w najbliższych latach. Jednakże dopóki są dostępne tanie kredyty, które generują nadmierną ilość gotówki na rynku – ceny nie mają do końca znaczenia. Na polskim rynku lokują się również mieszkaniowe fundusze inwestycyjne, które dodatkowo napędzają branżę budowlaną. Umiarkowany wzrost cen dachówek „wyrównu­je” silna inflacja, w związku z tym nie ma się co spodziewać spadku cen w tym segmencie.

DAMIAN JĘDRZEJEWSKI

European Region Manager DAKEA

Rynek materiałów bu­dowlanych od ponad roku zmaga się z problemem zaburzonych łańcuchów dostaw, ze wzrostem cen komponentów potrzeb­nych do produkcji oraz z innymi skutkami pandemii wirusa Covid-19. Przekłada się to na okresowe przerwy w dostępności niektórych materiałów budowlanych. W ostatnim czasie wielokrotnie spotyka­liśmy się z wydłużaniem czasu trwania realizacji budów, spowodowanym ograni­czoną dostępnością niektórych materia­łów, głównie pokryć dachowych.

Branża okien połaciowych nie pozo­stała wolna od problemów. Przejawiło się to między innymi podniesieniem cen w środku sezonu. My nie zdecydowaliśmy się na taki krok, co – jak sądzę – zostało docenione przez naszych klientów i znala­zło odzwierciedlenie w doskonałych wyni­kach sprzedaży. Oczywiście nie jesteśmy całkowicie odporni na oddziaływanie glo­balnych czynników, jednakże w tej chwili nie ma powodu do obaw w kontekście bieżącej dostępności naszych produktów.

A k t u a l n i e ma m y d o c z y n i e n i a z sytuacją, w której popyt ma materia­ły dekarskie w Polsce ma się bardzo dobrze. Jest to pochodna trwającej od dłuższego czasu znakomitej koniunk­tury na rynku mieszkaniowym. Liczba rozpoczynanych budów dynamicznie rosła przez ostanie kilkanaście miesię­

cy, osiągając najwyższy od lat poziom w II i w III kwartale 2021 roku, co powinno przełożyć się na optymistyczny scenariusz dla branży w przyszłym roku i to pomimo nieciekawych prognoz makroekonomicz­nych.

JANUSZ KOMURKIEWICZ

członek zarządu FAKRO

Budując dach, dekarze korzystają z wielu materia­łów. Używają pokrycia typu dachówka, blacha czy blacho­dachówka, różnego rodzaju folii i stolarki dachowej. Nasza firma jest dużym produ­centem okien dachowych i wyłazów, które najczęściej montowane są na etapie ukła­dania pokrycia dachowego. Również folie dachowe – niezbędny element każdego dachu – są przez nas oferowane. Obecnie w sektorze budowlanym odnotowujemy duże zapotrzebowanie na nasze produkty. Realizujemy sprzedaż okien dachowych, wyłazów, folii czy akcesoriów, zaspakajając zwiększony popyt.

Nie jest tajemnicą, że wzrosły ceny wie­lu produktów z branży budowlanej, w tym także okien dachowych. Główną przyczy­ną tego jest wzrost kosztów półproduk­tów i surowców wykorzystywanych do produkcji. Często są to znaczne wzrosty, których nie przekładamy w tym samym stosunku na wzrost cen. Wiele z tych pod­wyżek pokrywamy z własnych zasobów. Dlatego podwyżka cen okien dachowych była ograniczona i wyniosła zaledwie kilka procent.

Generalnie produkty takie jak okna dachowe, wyłazy dachowe, kołnierze uszczelniające czy różnego rodzaju ak­cesoria są dostępne na bieżąco. Staramy się dotrzymywać wyznaczonych termi­nów zamówień. Jesteśmy świadomi, że wpływa to na proces budowy domów. Nie­stety, z przyczyn od nas niezależnych na niektóre wybrane produkty klienci muszą poczekać nawet kilkadziesiąt dni.

Rozregulowanie łańcuchów dostaw surowców i półproduktów oraz duża zmienność cen niekorzystnie wpływa na realizowane projekty budowlane. Może się zdarzyć, że inwestycje będą musiały mieć zwiększone budżety na ich realizację – na co nie zawsze stać inwestora. Mogą także wydłużyć się terminy ukoń­czenia inwestycji budowlanych, ze względu na opóźnienia w do­stawach produktów, co także może skutkować wzrostem kosztów inwestycji.

PAWEŁ KOCEMBA

dyrektor sprzedaży i marketingu GRUPY BALEX METAL

Rynek materiałów dekarskich napawa optymizmem. Świadczą o tym dotychczasowe wyniki osiągane w bu­downictwie mieszkaniowym, ale również prognozy. Dane GUS tylko to potwierdzają – od ponad roku wzrasta liczba wydawanych pozwoleń na budowę, co przekłada się na liczbę rozpo­czynanych inwestycji. Jest to rekordowy wynik w skali kilkunastu lat. Jednocześnie rośnie udział budynków w zabudowie jednorodzinnej. W tej grupie inwestorów estetyka i trwałość mają coraz większe zna­czenie, a ważną rolę przy wyborze pokrycia dachowego odgrywają dekarze.

Rynek stał się też niezwykle dynamiczny. Zmieniają się trendy ko­lorystyczne i kształty. Ogromną popularnością cieszy się panel na rąbek, który jest doskonały na dach i na elewację. Wszystkie aspek­ty związane z trwałością, takie jak odporność powłok na warunki atmosferyczne i korozję, mają teraz dla klientów duże znaczenie. Inwestorzy coraz częściej wybierają systemowe rozwiązania, do­ceniając możliwość zamówienia od jednego producenta pokrycia dachowego wraz z orynnowaniem i obróbkami blacharskimi. Takie zakupy gwarantują najlepsze dopasowanie kolorystyczne, a także przedłużoną gwarancję.

Obecnie klienci borykają się z innym problemem – terminy firm dekarskich są bardzo odległe. Dlatego zarówno fachowcy, jak i ich klienci obdarowują coraz większą sympatią pokrycia z blach pow­lekanych – dekarze instalują je znacznie szybciej, a sam produkt, po przejściowych tylko problemach w połowie roku, jest o wiele bardziej dostępny niż dachówki ceramiczne czy betonowe. Ale trzeba też pod­kreślić, że pokrycia stalowe nie oddają pola ani pod względem jako­ści, ani designu i po prostu stają się pierwszym wyborem.

Wzrost cen materiałów dekarskich mogę podsumować jako efekt rosnących kosztów za surowce stosowane do ich produkcji. Równie istotny jest wzrost kosztów energii oraz wysoki kurs euro. Jednak podwyżki dotyczą nie tylko pokryć dachowych, ale całej branży budowlanej.

ANDRZEJ MERONK

dyrektor handlowy firmy Röben

Dla wielu branż ostatnie dwa lata były dość trudne ze względu na panującą pandemię. Na rynku materiałów dekarskich ta recesja nie jest – póki co – odczuwalna. Aktualnie produkcja dachówek ceramicznych notuje duże wzrosty, co jest wynikiem napędzonej przed obecnym kryzysem koniunktury budowlanej i tego, że ludzie

próbują uciekać z miast, aby mieć więcej przestrzeni i swobody. Stąd też spory wzrost rozpoczętych budów i tym samym duże zapotrzebowanie na materiały bu­dowlane. Myślę, że na rynku materiałów dekarskich lekkie spowolnienie może się pojawić, ale nieco później niż w innych branżach.

Wzrosty cen możemy obserwować wła­ściwie u wszystkich producentów, nieza­leżnie od sektora działalności. Rosnąca inflacja jest tylko jednym z powodów podwyżek cen w naszym kraju, również w branży budowlanej. Drożeją surowce, ale też sama produkcja, ceny prądu, gazu i przede wszystkim rosną koszty pracow­nicze. To wszystko to tylko część elemen­tów, które składają się na końcową cenę produktów.

Obecnie produkty należy zamawiać z wyprzedzeniem. Dokładamy jednak wszelkich starań, aby na bieżąco realizo­wać wszystkie wpływające do nas zamó­wienia. Nasze zakłady pracują na najwyż­szych obrotach i stale rozwijamy zespół, aby wydajność naszej produkcji była jeszcze większa i aby sprostać znacznie zwiększonemu zapotrzebowaniu rynku.

Z pewnością w dalszej perspektywie wzrosty cen odbiją się na popycie. Jako firma dokładamy wszelkich starań, żeby ceny były jak najbardziej stabilne i akcep­towalne przez klientów. Stale wprowadza­my innowacyjne rozwiązania, które nie tyl­ko będą obniżać koszty produkcji, ale też zagwarantują przeprowadzenie całego procesu w zgodzie z naturą, pozostawia­jąc niski ślad węglowy.

KAZIMIERZ MITROSZEWSKI

właściciel TOOLCO

W ostatnich kilku latach ry­nek budowlany znacząco się rozrósł, więc adekwatnie rośnie również zapotrzebowanie na mate­riały budowlane, w tym dekarskie. Branża cały czas się rozwija, asortyment się ciągle poszerza, ale konkurencja też jest coraz większa. Wzrosty cen materiałów dekarskich mogły być spowodowane kil­koma czynnikami, które się na siebie na­łożyły. Jednak wydaje nam się, że przede wszystkim jest to skutek pandemii – po­zrywane łańcuchy dostaw, niedostępność surowców, ogólnie niestabilna sytuacja rynkowa. To miało bardzo duży wpływ na wahania cen zakupów. Zdecydowanie najbardziej podrożały wyroby stalowe oraz tworzywa sztuczne.

Nasza polityka jest taka, że stany magazynowe pozwalają nam zazwyczaj na wysyłkę zamówienia w 24 godziny. Natomiast więk­sze ilości muszą być już ustalane indywidualnie i tutaj duży wpływ na termin realizacji ma między innymi dostępność surowców.

Skutki dla branży są takie, że ceny bywają nieprzewidywalne. Był taki okres, że rosły dosłownie z miesiąca na miesiąc. Materiały by­wają też częściej niedostępne na magazynach i to powoduje opóź­nienia w realizacji zamówień.

GRZEGORZ BARYCKI

dyrektor handlowy VELUX Polska

Wyższe ceny, dłuższe terminy dostaw i realizacji to perspektywa inwestora. Kluczowymi elementami korekty cen są wzrost kosztów surowców, energii, pracy oraz logistyki. Ograniczona dostępność z po­wodu zwiększonego zapotrzebowania uruchomiła pra­wo popytu i podaży. Producenci i dystrybutorzy rezygnowali z dzia­łań promocyjnych i udzielania rabatów. Czynnikiem decydującym o wyborze oferty była dostępność towaru i usługi, a nie – jak kie­dyś – cena. Większość producentów podnosiła ceny sukcesywnie w ciągu roku, w miarę zakupów surowców w nowych cenach. Na­sza firma mimo wzrostu kosztów nie zmieniła swoich cen detalicz­nych i warunków handlowych dla naszych partnerów.

Na rynku są produkty dostępne od ręki, ale są i takie, na które czeka się tygodnie, a nawet miesiące. Zmieniła się trochę definicja dostępności od ręki, dzisiaj to realizacja do 5 dni. Nasza firma do­starcza większość podstawowych okien w terminie do 3 tygodni, choć niektóre produkty są niedostępne, na przykład z uwagi na nie­dobory komponentów do elektroniki. Pracujemy wspólnie z naszymi działami zakupów, logistyki i produkcji o skrócenie czasu realizacji zamówień i powrót do najwyższych standardów dostaw w ciągu 48 godzin. Warto zwrócić uwagę na to, że pomimo długich termi­nów u producentów wielu dystrybutorów ma zapasy na swoich placach i magazynach. Dlatego dostępność do klientów indywidu­alnych jest często znacznie krótsza.

Wszystkie podmioty w procesie budowlanym muszą nauczyć się lepiej planować budowę pod względem harmonogramów logistyki dostaw. Dystrybutorzy lub wykonawcy obsługujący inwestycje po­winni zbudować stany magazynowe, które zagwarantują im brak przestojów w pracach. W obecnej sytuacji sporym wyzwaniem jest gwarantowanie ceny w długich okresach, co zdecydowanie utrudnia przygotowywanie wycen, szczególnie na dużych obiektach. Myślę, że kończący się rok 2021 zapamiętamy jako wyjątkowo nieprzewi­dywalny dla całej branży. Będzie dla nas wszystkich rokiem nauki, z którego wyciągniemy wnioski na przyszłość.

Napisz komentarz