Firma dekarskaSzkolenia dla dekarzy

Czynniki rakotwórcze w pracy na dachach

Publikacje dotyczące BHP na stanowiskach dekarzy koncentrują się w głównej mierze na zagrożeniach wypadkowych. Wynika to przede wszystkim z tego, że wypadki przy pracy są namacalnym i niepodważalnym dowodem na to, że zagrożenia występują i nieprzestrzeganie przepisów bhp może skończyć się tragicznie. Dużo trudniej jest przekonać pracodawców o konieczności ochrony pracowników przed zagrożeniami, których skutki objawiają się po wielu latach i ich związek z warunkami pracy jest przez pracodawców wypierany.

Tekst Dagmara Kupka

Odpowiedź na pytanie czy dekarze są narażeni zawodowo na czynniki rakotwórcze nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od tego, jakie materiały są stosowane podczas pracy. Są bowiem roboty dekarskie, przy których narażenie na czynniki rakotwórcze występuje, a pracodawcy w związku z tym mają określone w przepisach obowiązki. Celowo pomijamy tu prace związane z usuwaniem eternitu z dachów. To zagadnienie będzie tematem osobnego artykułu.

Papy na lepiku i termozgrzewalne

Wszystkie prace dekarskie, przy których są używane podgrzewane masy asfaltowe są pracami narażającymi na czynniki rakotwórcze. Asfalty zawierają wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, tak zwane WWA, które są substancjami wysoce toksycznymi. Podczas podgrzewania masy wydobywają się dymy asfaltów, zawierające nawet kilkanaście różnych rodzajów WWA. Ponadto zawierają także inne substancje, na przykład nikiel, kadm, ołów czy pięciotlenek wanadu, tlenki azotu, tlenki siarki, siarkowodór, tlenek węgla, fenol czy ozon. Dodatkowo w dymach może występować toluen, etylobenzen, ksylen i trimetylobenzen, które działają drażniąco i szkodliwie na drogi oddechowe.

Wśród wymienionych substancji wszystkie rodzaje WWA, a także nikiel, kadm czy pięciotlenek wanadu są zaliczane do substancji rakotwórczych. Oznacza to, że każdy dekarz używający w trakcie pracy lepików na gorąco, wszelkich rodzajów podgrzewanych mas bitumicznych, w tym także układający papę termozgrzewalną (proces polega na podgrzewaniu masy asfaltowej znajdującej się w spodniej warstwie) jest narażony na działanie substancji rakotwórczych.

Z kolei ołów, tlenek węgla, toluen, ksylen, a także kadm są zaliczane do substancji reprotoksycznych, czyli substancji, których działanie może negatywnie wpływać na płodność człowieka. W tym miejscu należy wyjaśnić, że w polskim prawodawstwie substancje reprotoksyczne od zeszłego roku zostały potraktowane na równi z substancjami rakotwórczymi i mutagennymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 26 lipca 2024 r. w sprawie substancji chemicznych, ich mieszanin, czynników lub procesów technologicznych o działaniu rakotwórczym, mutagennym lub reprotoksycznym w środowisku pracy. To znacząco podkreśla powagę zagrożenia zdrowotnego pracowników narażonych na kontakt z tymi substancjami. Każda z nich poza swoim działaniem rakotwórczym czy reprotoksycznym ma szereg innych negatywnych działań na organizm człowieka zawodowo narażonego na kontakt.

Określenie substancje reprotokyczne jest stosunkowo nowe w polskich przepisach i warto wyjaśnić, że reprotoksyczność może wpływać na płodność mężczyzn lub kobiet, albo też działać szkodliwie na płód w łonie matki. Oznacza to, że nie każda substancja uznana za reprotoksyczną będzie w ten sposób szkodliwie wpływać na pracownika określonej płci. Przykładem jest tlenek węgla, któremu przypisano zwrot wskazujący rodzaj zagrożenia H360D określający, że substancja może wpływać szkodliwie na dziecko w łonie matki. Tym samym nie wpływa on na płodność mężczyzn, ale nie zmienia to faktu, że niezależnie od płci działa toksycznie w następstwie wdychania, więc jest substancją szkodliwie działającą na organizm człowieka.

Drewno

Pisząc o zagrożeniach dekarzy, warto wspomnieć, że w załączniku 1 wymienionego rozporządzenia wskazano prace związane z narażeniem na pył drewna jako proces technologiczny uznawany jako rakotwórczy. Oznacza to, że prace związane na przykład z obróbką drewna podczas powstawania drewnianej więźby dachowej także mogą być zaliczone do zawodowego narażenia na czynniki rakotwórcze.

Obowiązki pracodawcy

Zgodnie z §6 wymienionego rozporządzenia, pracodawca, którego pracownicy są narażeni na kontakt z substancjami rakotwórczymi, mutagennymi lub reprotoksycznymi ma obowiązek prowadzenia rejestru prac, których wykonywanie powoduje konieczność pozostawania w kontakcie z tymi substancjami. Rejestr ten musi zawierać następujące dane:

  • wykaz procesów technologicznych i prac, w których są stosowane lub występują jako
  • zanieczyszczenia bądź produkt uboczny, oraz wykaz tych substancji chemicznych i ich mieszanin oraz czynników wraz z podaniem ilościowej wielkości produkcji lub stosowania,
  • uzasadnienie konieczności ich stosowania,
  • wykaz i opis stanowisk pracy, na których występuje narażenie,
  • liczbę pracowników narażonych (w zależności od wyników pomiarów),
  • określenie rodzaju substancji chemicznych, ich mieszanin, czynników lub procesów technologicznych powodujących narażenie, drogę i wielkość narażenia oraz czas jego trwania,
  • rodzaje podjętych środków i działań ograniczających poziom narażenia.

Pracodawca ma obowiązek, zgodnie z §7 wspomnianego rozporządzenia, do prowadzenia rejestru pracowników zatrudnionych przy tych pracach. Rejestr ten powinien zawierać:

  • datę wpisu do rejestru,
  • imię i nazwisko pracownika oraz jego stanowisko pracy,
  • numer pesel, a w razie jego braku numer dokumentu potwierdzającego tożsamość.

Rejestry te muszą być przechowywane, w przypadku czynników rakotwórczych i mutagennych, przez okres 40 lat po ustaniu narażenia, a w przypadku substancji reprotoksycznych niebędących jednocześnie substancjami rakotwórczymi lub mutagennymi przez okres 5 lat po ustaniu narażenia.
Ponadto, co roku do 15 stycznia, pracodawca powinien przekazać do właściwego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz do właściwego Okręgowego Inspektora Pracy informację o substancjach rakotwórczych, mutagennych i reprotoksycznych. Informacja o narażeniu na działanie tych substancji powinna znaleźć się także na skierowaniach na badania lekarskie oraz być przekazywana pracownikom podczas szkoleń.

Środki ochronne

Odrębną kwestią jest monitorowanie stężenia poszczególnych czynników rakotwórczych, mutagennych czy reprotoksycznych na stanowiskach pracy. Te substancje, dla których zostały określone najwyższe dopuszczalne stężenia powinny być mierzone na stanowiskach pracy przez akredytowane laboratoria. W budownictwie mamy z tym problem, bowiem niepowtarzalność prac i niejednolity zakres czasowy wykonywania tych prac, a także praca na otwartej przestrzeni w zmiennych warunkach atmosferycznych powoduje, że trudno jest ustalić rzeczywistą uśrednioną ekspozycję pracowników odniesioną do ośmiogodzinnego czasu pracy. Nie mniej jednak nie można przyjąć, że czynniki te nie występują i możemy całkowicie pominąć ich działanie, a tym samym zignorować narażenie pracowników. Należy zatem stanowczo podkreślić, że w sytuacji, gdy pracodawca nie ma pomiarów tych czynników z uwagi na brak powtarzalności prac i warunków środowiska pracy, to bezwzględnie musi zapewnić pracownikom odpowiednie środki chroniące ich przed działaniem tych czynników.

Przy pracach dekarskich raczej nie stosuje się odciągowych wentylacji stanowiskowych, a wentylacja naturalna, wynikająca z pracy na otwartej przestrzeni, może być złudna przy bezwietrznej pogodzie. Z tego powodu mówienie o zastosowaniu ochrony zbiorowej jest trudne. Dlatego niezwykle istotne jest stosowanie środków ochrony indywidualnej dróg oddechowych adekwatnych do występujących zagrożeń. Powinny to być maski filtrująco-pochłaniające, których dobór zależy od składu dymów asfaltu, który może się różnić od zastosowanego materiału.

Rozwiązaniem uniwersalnym są także przyłbice z filtrem powietrza, które są powszechnie stosowane przez spawaczy. Przyłbica taka – bez filtrów optycznych w przypadku dekarzy – jest podłączona do węża, przez który podawane jest powietrze wcześniej przefiltrowane przez specjalne urządzenie zamontowane na pasie. Pod przyłbicą tworzy się nadciśnienie, które uniemożliwia przedostanie się dymów ze środowiska pracy. Jest to rozwiązanie uniwersalne, skuteczne przy każdym składzie dymów asfaltu, ale także uciążliwe dla dekarzy ze względu na wysokie temperatury, w których dekarze muszą pracować. Krótko mówiąc rozwiązanie nieidealne, jak każde dotyczące ochrony indywidualnej. Dlatego dobór środków ochrony osobistej powinien być przeanalizowany pod kątem częstotliwości prac, wielkości narażenia, a także skonsultowany z pracownikami.

Urządzenie filtrujące powietrze dostarczane pod przyłbicę. Fot.: Państwowa Inspekcja Pracy Łódź

Na zakończenie odpowiadając na zadane we wstępie pytanie należy mocno podkreślić, że pracownicy używający lepików na gorąco, podgrzanych mas bitumicznych, a nawet układający papę termozgrzewalną, której warstwę spodnią (podgrzewaną) stanowi masa asfaltowa, są narażeni na działanie substancji rakotwórczych oraz reprotoksycznych. Podczas zawodowego (długotrwałego) wdychania oparów wydobywających się podczas podgrzewania materiałów na bazie asfaltu ryzyko poważnych skutków zdrowotnych jest znaczące, choć może być oddalone w czasie. Z tego powodu niezbędne jest prawidłowe zabezpieczenie pracownika, a także rozpoznanie środowiska pracy i analiza konieczności stworzenia niezbędnej dokumentacji wymaganej przez przepisy prawa pracy.


DAGMARA KUPKA

Dagmara Kupka Państwowa Inspekcja Pracy Łódź

Magister inżynier budownictwa lądowego. Nadinspektor pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi; od 20 lat zajmuje się kontrolą prac budowlanych pod kątem BHP. Autorka kilku publikacji PIP dotyczących bezpieczeństwa na budowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane Artykuły

Back to top button

Zapisz się do Newslettera

Najświeższe informacje z branży dachowej, wprost na Twojego maila. Nie przegap nowości, merytorycznych artykułów, ciekawostek o dachach.

chwileczkę

Dziękujemy za zapis