
Nadchodzi dobry czas dla dachu!
Po kilku latach niepewności w polskiej gospodarce widać coraz więcej stabilności. Inflacja zbliżona do celu NBP, rosnąca konsumpcja i napływ środków z Krajowego Planu Odbudowy sprawiają, że 2025 rok staje się okresem przewidywalnego wzrostu. To dobra wiadomość nie tylko dla inwestorów, ale i dla całej branży budowlanej – zwłaszcza dla firm działających w segmencie dachów.
Tekst Małgorzata Walczak-Gomuła
W II kwartale 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,3% rok do roku, a wartość PKB w cenach bieżących przekroczyła 928 miliardów złotych. Napędza ją głównie konsumpcja krajowa, wspierana wzrostem realnych dochodów oraz umiarkowaną inflacją. Dla rynku budowlanego oznacza to jedno – coraz większą pewność inwestorów i klientów indywidualnych, którzy śmielej podejmują decyzje o budowie i remoncie domów.

Inflacja, utrzymująca się w okolicach 3% oraz obniżki stóp procentowych (aktualnie 4,25%), to realna poprawa zdolności kredytowej Polaków. Jak podaje BIK, tylko w okresie styczeń-wrzesień 2025 roku udzielono ponad 172 tys. kredytów mieszkaniowych – o 7,6% więcej niż rok wcześniej, a ich łączna wartość wzrosła o 13,6%. To paliwo dla nowych inwestycji budowlanych.

Budownictwo – chwilowy oddech i nowe możliwości
Po rekordowym roku 2023 branża budowlana nieco zwolniła tempo, ale nie oznacza to zatrzymania, raczej chwilę na złapanie oddechu przed kolejnym skokiem. W 2024 roku wartość produkcji budowlano-montażowej spadła o 2,5%, a po trzech kwartałach 2025 roku była o 0,8% niższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że rynek się ochłodził, jednak za tym pozornym spowolnieniem kryje się ważna zmiana kierunku – przesunięcie ciężaru inwestycji w stronę budownictwa mieszkaniowego.
To właśnie segment, który rośnie najszybciej. Budownictwo mieszkaniowe zwiększyło swoją wartość aż o 19%, osiągając ponad 23 miliardy złotych. Ten wynik nie jest przypadkowy – to efekt rosnącej liczby inwestycji prywatnych, powrotu Polaków do planów budowy własnego domu oraz lepszej dostępności kredytów hipotecznych. Każdy nowy dom oznacza zamówienia na dachówki, blachy, rynny, folie i systemy ociepleń, czyli wszystko to, co tworzy solidny dach nad głową. Dla producentów i wykonawców to jasny sygnał: rynek mieszkaniowy znów staje się lokomotywą branży.
Równolegle budownictwo inżynieryjne – obejmujące drogi, mosty i obiekty publiczne – również notuje wzrost, choć skromniejszy, bo o 1,8%. To stabilny filar rynku, utrzymujący stały popyt na duże inwestycje infrastrukturalne. Natomiast budownictwo niemieszkalne – czyli hale, magazyny czy biura – zanotowało spadek o 6,5%, co wynika głównie z ostrożniejszego podejścia firm do nowych inwestycji komercyjnych i ograniczonego zapotrzebowania na powierzchnie biurowe po pandemii.
Wszystko to pokazuje jedno – największy potencjał w 2026 roku tkwi w domach jednorodzinnych i inwestycjach prywatnych. To one kształtują popyt na nowoczesne pokrycia dachowe, systemy wentylacyjne, izolacje i elementy wykończeniowe. Nawet, jeśli liczba oddawanych budynków lekko się obniżyła, rynek nie traci na znaczeniu – wręcz przeciwnie, inwestorzy stawiają dziś na jakość, trwałość i estetykę. A to właśnie te wartości premiują fachowców i producentów, którzy dostarczają solidne, energooszczędne i nowoczesne rozwiązania dachowe.
Wyzwania nie zniknęły, ale to właśnie one budują silnych wykonawców
Choć rynek powoli się stabilizuje, codzienność dekarzy wciąż nie jest łatwa. Aż 96,8% z nich deklaruje, że mierzy się z trudnościami w prowadzeniu działalności – od rosnących kosztów pracy i formalności, po niepewność związaną z terminowością dostaw czy płatności od inwestorów. Wielu fachowców zwraca uwagę także na presję cenową ze strony konkurencji i brak rąk do pracy w zawodzie. Jednak w tym wyzwaniu kryje się również potencjał. Dekarze, którzy potrafią dostosować się do nowych realiów – korzystają z nowoczesnych narzędzi, szkolą zespoły, współpracują z solidnymi producentami – wychodzą z trudnych czasów jeszcze silniejsi. Rynek premiuje fachowość, terminowość i partnerskie podejście do klienta, a nie jedynie najniższą cenę. Dlatego mimo wyzwań, przyszłość branży dekarskiej rysuje się optymistycznie. Każda przeszkoda to szansa na rozwój, a stabilizująca się gospodarka daje coraz mocniejsze fundamenty pod dalszy wzrost – zarówno dla małych firm wykonawczych, jak i dużych producentów materiałów dachowych.
Materiały tanieją, rynek się stabilizuje
Po kilku latach niestabilnych cen i gwałtownych wahań kosztów wreszcie nadszedł moment, na który wszyscy czekali. Rynek materiałów budowlanych uspokoił się, a ceny wielu produktów zaczęły delikatnie spadać. Dla producentów, dystrybutorów i wykonawców to prawdziwy oddech i ogromna szansa na rozwój.
Według danych Grupy PSB, we wrześniu 2025 roku ceny materiałów budowlano-wykończeniowych spadły średnio o 0,7% rok do roku, a w kanale hurtowym zniżki były jeszcze wyraźniejsze. To może nie wydawać się dużo, ale w praktyce oznacza realną poprawę płynności w całym łańcuchu dostaw. Dla dekarzy to możliwość lepszego kalkulowania ofert i większej konkurencyjności. Z kolei dla producentów jest to szansa na przyciągnięcie nowych partnerów handlowych i odbiorców dzięki stabilnym, przewidywalnym cennikom.
Po latach niepewności, gdy koszty zmieniały się z miesiąca na miesiąc, branża wreszcie może planować z wyprzedzeniem. Firmy budowlane zyskują większą elastyczność cenową i mogą spokojniej negocjować kontrakty. Z kolei inwestorzy indywidualni, którzy wcześniej wstrzymywali się z decyzją o budowie, coraz częściej wracają do rozmów z wykonawcami – i to właśnie teraz, gdy koszty budowy są bardziej przewidywalne, decydują się na realizację swoich planów.
Dla dekarzy to czas, by zbudować przewagę na rynku. Konkurencja nie opiera się już wyłącznie na cenie, ale na całościowej ofercie – fachowym doradztwie, sprawnej logistyce i kompleksowej obsłudze klienta. Ci, którzy potrafią połączyć jakość usług z atrakcyjnymi warunkami materiałowymi, mogą zyskać lojalnych klientów na lata.
Dla producentów i dystrybutorów nadszedł moment, by wzmocnić relacje z wykonawcami – wspierać ich programami partnerskimi, szkoleniami i promocjami sezonowymi. Stabilne ceny to najlepsze tło do budowania silnych marek i długofalowej współpracy. Rynek budowlany znów nabiera energii – teraz wszystko zależy od tego, kto pierwszy ją dobrze wykorzysta.
Nowe domy, nowe dachy
W pierwszych trzech kwartałach 2025 roku oddano do użytkowania ponad 144 tys. mieszkań, z czego 98,5% powstało w nowych budynkach. Największy udział – tradycyjnie – mają domy jednorodzinne (ponad 40 tys. obiektów). Coraz częściej inwestorzy prywatni zwracają uwagę nie tylko na wygląd, ale też na energooszczędność i trwałość dachu. To kierunek, w którym producenci powinni inwestować w innowacje – materiały o lepszej izolacyjności, lżejsze konstrukcje, powłoki antykorozyjne czy rozwiązania fotowoltaiczne zintegrowane z pokryciem.

Rok stabilizacji, czas działania
Drugą połowę roku 2025 można uznać za czas stabilizacji i przygotowania do nowej fali inwestycji. Niska inflacja, rosnąca zdolność kredytowa, spadek cen materiałów i wsparcie z funduszy unijnych to zestaw czynników, które sprzyjają rozwojowi branży dachowej.

Małgorzata Walczak-Gomuła
Prezes Zarządu firmy ASM Research Solutions Strategy Sp. z o.o., specjalizującej się w badaniach i analizach rynkowych. Członek Zarządu OFBOR – najważniejszej organizacji w branży badawczej. Członek Komitetu Budownictwa przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Ekspertka w zakresie rynku inwestycyjno-budowlanego. Autorka i współautorka publikacji z zakresu analiz gospodarczych oraz badań socjologicznych. Wykładowczyni akademicka, prelegentka i moderatorka paneli dyskusyjnych.









które materiały spadły cenowo?