
Gdy klient ma pretensje
Przeciekający dach, niezadowolony klient, roszczenie o odszkodowanie – to scenariusz, którego obawia się praktycznie każdy dekarz. W branży, w której granica między winą wykonawcy a działaniem czynników zewnętrznych bywa cienka, kluczową rolę odgrywa dobra umowa OC.
Tekst Justyna Baranowska-Kuchta
W poprzednim artykule skupiliśmy się na tym, jak ubezpieczenie OC może być wyróżnikiem firmy dekarskiej i jak może ono pomóc w zdobywaniu zleceń. Tym razem skupimy się na tym jak umowa ubezpieczenia OC ogólnego może uratować firmę przed kosztami napraw, sporów sądowych i – co równie ważne – przed niesłusznymi roszczeniami. W pracy dekarza każdy dzień to balansowanie między precyzją techniczną a odpowiedzialnością za efekty swojej pracy. Nawet najlepiej wykonany dach może bowiem po pewnym czasie okazać się źródłem problemów – szczególnie, gdy pogoda nie oszczędza konstrukcji, a inwestor oczekuje perfekcyjnego rezultatu. W takich momentach na pierwszy plan wychodzi nie tylko fachowość, ale i zabezpieczenie finansowe firmy dekarskiej. Tu właśnie pojawia się kluczowa rola ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC).
Gdzie kończy się fachowość, a zaczyna ryzyko?
Dekarstwo to branża wysokiego ryzyka. Praca na wysokości, zróżnicowane materiały, narzędzia wykorzystywane w pracy i zmienne warunki pogodowe – to wszystko zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia szkody na naprawianym mieniu oraz nieprzewidzianych zdarzeń. Z pozoru drobna pomyłka może przerodzić się w poważną szkodę:
- źle zabezpieczony dach w trakcie prac – w razie ulewy i niekorzystnych warunków pogodowych może doprowadzić do zalania strychu, poddasza i innych, nawet niżej położonych pomieszczeń;
- wadliwe wykonanie pokrycia dachowego – może doprowadzić do nieszczelności i przecieków, a przez to uszkodzenia instalacji elektrycznej, mienia ruchomego (mebli, sprzętu elektrycznego),
- element spadający z dachu – może uszkodzić pojazd lub, co gorsze, spowodować uraz lub śmierć osoby trzeciej, a wskutek tego być przyczyną roszczeń o znacznej wysokości;
- błąd podczas wykonywania prac naprawczych – może doprowadzić do uszkodzenia samego dachu i rodzić konieczność naprawienia szkody,
- źle dobrane materiały – mogą być przyczyną nieszczelności i roszczeń klienta. Gdy materiał został dostarczony przez samego klienta, dekarz może uniknąć odpowiedzialności, o ile wcześniej powiadomił klienta o problemie.
- używanie palników, prowadzenie prac pożarowo niebezpiecznych – już samo używanie palników czy innego sprzętu może doprowadzić do ogromnych szkód – szczególnie, gdy obiekt, na którym pracuje dekarz jest skonstruowany z materiałów palnych.
Powyższe przykłady to tylko jedne z licznych czynności, które mogą powodować szkody często o znacznym rozmiarze finansowym. I w każdej z tych sytuacji inwestor czy poszkodowany mogą wystąpić z roszczeniem wobec wykonawcy. Często nawet wtedy, gdy wina nie leży po stronie dekarza. Bo przecież klient nie zawsze zna przyczyny szkody – widzi jedynie efekt: mokry sufit, zniszczoną elewację czy wygiętą rynnę. Jego roszczenie jest wynikiem założenia, iż przyczyną są wadliwie wykonane prace dekarskie.
Nie każdy błąd to Twoja wina!
W praktyce często dochodzi do sytuacji, w których odpowiedzialność za szkodę jest niejednoznaczna. Czasami problem wynika z użycia wadliwych materiałów dostarczonych przez inwestora, innym razem z błędów projektowych czy zjawisk atmosferycznych, takich jak huragan czy grad. Mimo tego, to właśnie wykonawca jest pierwszym adresatem reklamacji i roszczenia o naprawienie szkody. W takich sytuacjach dobrze skonstruowana umowa ubezpieczenia OC to nie tylko zabezpieczenie finansowe, ale przede wszystkim tarcza chroniąca przed niezasadnymi roszczeniami. Ubezpieczyciel, po otrzymaniu zgłoszenia, może nie tylko pokryć ewentualne odszkodowanie, ale także:
- przeanalizować zasadność roszczenia,
- zlecić niezależną ekspertyzę techniczną,
- sfinansować koszty obrony prawnej w postępowaniu sądowym.
To ogromna pomoc – szczególnie dla mniejszych firm dekarskich, gdyż przeciętny przedsiębiorca nie zawsze ma czas, środki i wiedzę, by samodzielnie bronić się przed zarzutami klienta.
Jak działa funkcja obronna ubezpieczenia OC w praktyce?
- Wsparcie w procesie likwidacji szkody. Ubezpieczyciel jako strona umowy angażuje się w cały proces związany ze szkodą; w pierwszej kolejności może ocenić zasadność i wysokość roszczenia, a także w imieniu dekarza prowadzić negocjacje z poszkodowanym.
- Ochrona przed roszczeniami prawnymi. Sam proces likwidacji szkody może dostarczyć niezbędnych ekspertyz, które mogą być kluczowe, gdyby klient zdecydował się skierować swoje roszczenie na drogę sądową.
- Pokrycie kosztów odszkodowania. Jeżeli w wyniku błędu dekarza podczas wykonywania prac dojdzie do zalania budynku uszkodzenia mienia, ubezpieczenie OC pokryje koszty naprawy powstałych szkód. Dzięki temu dekarz nie musi ich płacić z własnej kieszeni.
- Ochrona po zakończeniu prac. Ochrona z umowy ubezpieczenia OC działa nie tylko w trakcie wykonywania zlecenia, ale też po jego zakończeniu. W praktyce szkoda może ujawnić się później, na przykład po kilku miesiącach od odbioru dachu. Wówczas ubezpieczenie nadal chroni dekarza przed konsekwencjami finansowymi.
Ubezpieczenie OC jako narzędzie profesjonalizmu
O tym, jak zawarcie umowy ubezpieczenia OC może wpłynąć na wizerunek dekarza oraz jak może wpłynąć na pozyskiwanie zleceń, pisaliśmy w poprzednim artykule. Odpowiedzialne podejście do ryzyka jest kluczowe praktycznie w każdej branży. Dlatego też zabezpieczenie w postaci umowy ubezpieczenia OC staje się pewnego rodzaju wyróżnikiem danego przedsiębiorcy i bardzo często może być decydującym kryterium wyboru oferty danego dekarza. Dla wielu inwestorów posiadane przez wykonawcę odpowiednie zabezpieczenie jest sygnałem: pracuję według najwyższych standardów i biorę pełną odpowiedzialność za swoją pracę.
W tym miejscu zwracamy uwagę, iż dobre ubezpieczenie OC obejmuje zarówno szkody powstałe w trakcie wykonywania prac, jak i te ujawnione po ich zakończeniu. To szczególnie istotne w branży dekarskiej, gdzie skutki ewentualnych usterek mogą ujawnić się wraz z upływem czasu.
Przykład szkody – roszczenie niezasadne
Pan Marek prowadzi firmę dekarską od ponad 15 lat. Niedawno po zakończeniu prac przy modernizacji dachu klient zgłosił reklamację: na poddaszu pojawiły się zacieki. Inwestor zażądał odszkodowania, twierdząc, że przyczyną jest nieszczelność pokrycia. Pan Marek był przekonany, że winne są nieszczelne rynny, które klient wymienił dopiero po zakończeniu robót. Dzięki wykupionej polisie OC ubezpieczyciel zlecił niezależną ekspertyzę, która potwierdziła jego rację. Koszty rzeczoznawcy i obsługi prawnej pokryło ubezpieczenie, a reputacja firmy została tym samym uratowana.
Przede wszystkim spokój
Ubezpieczenie OC to jeden z tych elementów, o których rzadko myśli się na co dzień, ale które potrafią zadecydować o przetrwaniu firmy w trudnej sytuacji.
Uwaga! Warto pamiętać, że ubezpieczenie OC zawodowe dla dekarzy nie jest obowiązkowe z mocy prawa. Taki wymóg istnieje jednak dla wszystkich zrzeszonych w Polskim Stowarzyszeniu Dekarzy. Nie bez przyczyny. W branży, gdzie praca wiąże się z dużą odpowiedzialnością i wysokim ryzykiem, taka ochrona jest nie tyle dodatkiem, co koniecznością. W poprzednim artykule (do przeczytania którego zapraszamy) przybliżyliśmy program przygotowany dla Państwa wspólnie z Polskim Stowarzyszeniem Dekarzy. Poruszyliśmy w nim również istotne kwestie, na które powinien zwrócić uwagę każdy dekarz wybierając zakres ochrony ubezpieczeniowej. Kiedy dach przecieka, a klient ma pretensje – warto mieć pewność, że nie zostaniesz sam z problemem. Dobre ubezpieczenie OC to nie wyłącznie wydatek, ale także inwestycja w spokój, wiarygodność i bezpieczeństwo całego przedsiębiorstwa. Bo w końcu nie każdy błąd, to wina dekarza.
Co zrobić w razie szkody?
Kolejny artykuł poświęcimy na przeprowadzenie Państwa przez proces likwidacji szkód z OC ogólnej oraz naszej roli jako brokera PSD w powyższej procedurze. Na tym etapie już teraz wskazujemy istotne punkty, które mogą stanowić swego rodzaju pierwszą pomoc w obronie przed roszczeniami (również tymi niezasadnymi).
- Niezwłocznie powiadom ubezpieczyciela. Z pozoru drobne zdarzenie, które może wywołać roszczenie, najlepiej zgłosić jak najszybciej. Zgłoszenie może nastąpić mailowo, telefonicznie lub pisemnie.
- Nie składaj obietnic, oświadczeń. Do czasu kontaktu z ubezpieczycielem nie zgadzaj się na naprawę szkody ani nie obiecuj wypłaty odszkodowania.
- Zbierz możliwie pełną dokumentację. W trakcie likwidacji ubezpieczyciel będzie pytał o różnego rodzaju dokumenty dotyczące szkody (umowy, zlecenia, zdjęcia, korespondencję). Wcześniejsze ich przygotowanie może znacznie przyspieszyć proces likwidacji szkody.
W tym miejscu zwracamy uwagę, iż mogą być potrzebne dokumenty potwierdzające spełnienie wymaganych prawem obowiązków, na przykład tych z zakresu BHP. W praktycznie każdym zawodzie nie da się uniknąć ryzyka popełnienia błędu. Można jednak zabezpieczyć się przed skutkami tych błędów.
Nie każdy przeciek dachu to błąd dekarza i nie każde roszczenie jest uzasadnione. Dlatego też warto mieć na uwadze możliwość ubezpieczenia się od tych błędów, które po wystąpieniu szkody mogą stanowić zagrożenie dla przyszłości działalności dekarskiej, reputacji firmy oraz jej wyniku finansowego. Kiedy pojawiają się roszczenia – szczególnie te znaczne, a ustalenie odpowiedzialnego za zdarzenie jest trudne, warto mieć sprzymierzeńca w postaci ubezpieczyciela.

Justyna Baranowska-Kuchta
Specjalista ds. ubezpieczeń majątkowych Pierwszego Polskiego Domu Brokerskiego SAGA Brokers Sp. z o.o., ul. Słoneczna 15A, 60-286 Poznań, www.sagabrokers.pl.








